Reklamaads-single

Dziecko na swoim… łóżeczku

Pierwszym krokiem do niezależności naszego malucha jest jego przeprowadzka do osobnego łóżka. Im wcześniej to zrobimy, tym łatwiej będzie dziecku oswoić się z tą sytuacją.

Reklamaads-single

Przez pierwsze miesiące życia, niemowlak czuje ogromną więź z ciałem matki. Do czasu, gdy jest karmiony piersią, wygodniej jest mieć maluszka obok siebie. Dziecko jednak łatwo przyzwyczaja się do komfortu jakim jest ciepło i bicie maminego serca, dlatego często staje się wieloletnim lokatorem łóżka rodziców. Wspólne spanie z dzieckiem z czasem staje się coraz bardziej kłopotliwe, dlatego wcześniej czy później i tak będziemy musieli eksmitować małego przybysza, jak to zrobić?

Jeśli nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której obok nas śpi niemal dorosłe dziecko, warto raz a dobrze dokonać przeprowadzki. Trudno jednoznacznie określić moment, w którym takie zmiany należy wprowadzać, gdyż każde dziecko jest inne. Umowne wytyczne radzą dokonywać takich zmian między 10 a 16 miesiącem życia dziecka, gdyż jest to czas, w którym zaczynają one uświadamiać sobie swoją niezależność. Jednak można zacząć oswajać już wcześniej, by uniknąć późniejszych problemów.

Początki przeprowadzki mogą być bolesne. Żeby zneutralizować szok, najlepiej towarzyszyć podopiecznemu przed zasypianiem, głaskać go i czytać książeczki. Potem stopniowo można skracać ten czas, do momentu, gdy dziecko poczuje się bezpiecznie i nie będzie miało problemów z uśnięciem.

Jeśli mamy do przeniesienia starszego osobnika, warto zrobić z tego momentu swoistą ceremonię. Chwalmy malucha za to, że jest już duży, mądry i samodzielny. Powiedzmy, że jest już duży i zasłużył na nagrodę w postaci swojego miejsca. Najlepiej, by dziecko aktywnie towarzyszyło w przygotowaniu swojego lokum. Zabierzmy więc naszego młodzieniaszka na wycieczkę do producenta pościeli i pozwólmy mu wybrać wzór i tkaninę do swojej krainy snów. Potem warto zabrać dziecko na spacer do sklepu z zabawkami i dodatkami, gdzie kupimy ozdobne lampki i zabawki, którymi maluch zapełni swój pokoik. Pozwólmy dziecku wybrać to, co chciałoby mieć – nawet jeśli nie jest to zgodne z naszym gustem. Traktowanie dziecka jako równoprawnego dekoratora, sprawi, że poczuje się on wspólnikiem, nie zaś bezwolnym zesłańcem na obcą wyspę.

Przeczytaj również:

Jakie łóżeczko wybrać?

autor: M.B.
foto: pixabay.com

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail