-Reklama-

Dziecko ciągle gubi rzeczy w szkole? Zanim znów nazwiesz je roztargnionym, sprawdź jedną rzecz

Nowa bluza znika po tygodniu, bidon przepada bez śladu, a piórnik po raz kolejny zostaje w klasie. Zanim uznasz, że twoje dziecko jest wyjątkowo roztargnione, przyjrzyj się temu, kiedy najczęściej gubi swoje rzeczy. Ten jeden szczegół może sporo wyjaśnić.

-Reklama-

Piórnik został pod ławką, bluza w szatni, a bidon prawdopodobnie gdzieś na sali gimnastycznej. Jeśli twoje dziecko regularnie wraca ze szkoły bez połowy rzeczy, łatwo przykleić mu łatkę roztargnionego. Zanim jednak po raz kolejny powiesz: „Jak można ciągle wszystkiego zapominać?”, sprawdź, czy problem nie leży gdzie indziej.

„Gdzie masz czapkę?”, „A śniadaniówkę?”, „Przecież dopiero co kupiliśmy ci nowy długopis!”. Rodzice dzieci w wieku szkolnym znają te rozmowy aż za dobrze. Szczególnie że dorosłemu trudno zrozumieć, jak można wyjść z klasy i nie zauważyć, że na krześle została bluza. Tyle że to, co nam wydaje się banalne, dla dziecka wcale takie nie musi być.

To nie zawsze roztargnienie

Za pilnowanie swoich rzeczy odpowiada nie tylko pamięć. Potrzebny jest cały zestaw umiejętności nazywanych funkcjami wykonawczymi. Dzięki nim potrafimy zaplanować działanie, zapamiętać, co mamy zrobić, skupić uwagę na właściwej rzeczy i dokończyć zadanie mimo rozpraszaczy. U dzieci te umiejętności nadal się rozwijają.

Wyobraź sobie koniec lekcji. Nauczyciel mówi, żeby zapisać pracę domową. Kolega pyta, czy dziecko idzie z nim na przerwę. Trzeba schować zeszyt, wyjąć książkę na następną lekcję, pamiętać o bluzie i jeszcze zdążyć do toalety przed dzwonkiem. Dorosły automatycznie zerknie na krzesło i zgarnie swoje rzeczy. Dziecko może być już myślami przy kolejnym zadaniu. Bluza przestaje w tym momencie istnieć.

Sprawdź, kiedy dziecko gubi rzeczy

Zamiast liczyć kolejne zagubione bidony, przez kilka dni zwróć uwagę na jedną rzecz: kiedy najczęściej do tego dochodzi. Czy rzeczy giną głównie wtedy, gdy dziecko się spieszy? Po WF-ie? Podczas przechodzenia do innej sali? W dni, kiedy ma dużo lekcji? A może wtedy, gdy jest zmęczone albo podekscytowane tym, co wydarzy się za chwilę?

Jeżeli zauważysz powtarzający się schemat, łatwiej będzie znaleźć rozwiązanie. Problemem może nie być bowiem samo „zapominanie”, lecz moment przejścia z jednej czynności do drugiej.

Zamiast „pamiętaj”, daj dziecku prosty system

Samo przypominanie: „Tylko niczego nie zgub” zazwyczaj niewiele daje. Dziecko przecież nie zostawia bluzy w szatni celowo. Znacznie skuteczniejszy może być prosty rytuał. Przed wyjściem z klasy dziecko sprawdza zawsze te same trzy miejsca: ławkę, krzesło i podłogę. Po WF-ie robi szybkie „trzy rzeczy”: buty, worek, bidon. Do plecaka można też przypiąć małą karteczkę z krótką listą rzeczy, które najczęściej zostają w szkole. Chodzi o to, by nie wymagać od dziecka ciągłego pamiętania, ale stworzyć nawyk, który z czasem zacznie działać automatycznie.

I jeszcze jedno. Jeśli dziecko znowu wróci bez czapki, postaraj się nie mówić: „Ty zawsze wszystko gubisz”. Dzieci szybko zaczynają wierzyć w takie etykietki. Zamiast tego lepiej powiedzieć: „Widzę, że trudno ci pamiętać o rzeczach, kiedy wychodzisz z klasy. Wymyślmy sposób, który ci pomoże”. Celem nie jest wychowanie dziecka, które nigdy niczego nie zgubi . Chodzi o to, by nauczyło się organizować własny świat bez przekonania, że po prostu „takie już jest”.

Źródło: Harvard Center on the Developing Child, Child Mind Institute

-Reklama-

Musisz przeczytać

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

236,433FaniLubię
12,800ObserwującyObserwuj
414ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również