Reklama

Ojcostwo to frajda?

Wypoczywam właśnie z moją rodziną w pewnym polskim hotelu, który pęka w szwach. To hotel bardzo rodzinny, oferujący atrakcje dla całych rodzin, dlatego znacząca przewaga gości to rodzice z dziećmi. Obserwowanie wypoczywających rodziców i ich pociech pozwala mi stworzyć obraz fajnego rodzicielstwa, a przede wszystkim fajnego i mądrego ojcostwa, które dzieje się dookoła. Cudownie jest patrzeć na ojców, którzy przyjechali z dzieckiem na ferie, ale bynajmniej nie po to by odpocząć, ale po to, by odpoczęły ich partnerki...

Reklama
Reklama

Smutny wizerunek ojca w sieci

Znając ilość wiadomości, jaka przychodzi na naszą skrzynkę i wiedząc, że w dużej mierze to są wiadomości pełne żalu do swoich partnerów o to, że nie pomagają przy dziecku, że nie dbają o małżeństwo, nie zauważają swoich żon i ich potrzeb, miałam smutny obrazek panującego w dzisiejszych czasach modelu ojcostwa. To, co powinno być normą w każdej normalnej rodzinie – czyli partnerstwo, szacunek, wsparcie i miłość, okazywały się w tych historiach towarem deficytowym. W pewnym momencie zaczęłam nawet myśleć, że ten model, który posiadam w domu, jest jakimś wyjątkiem, bo oboje z mężem wyznajemy zasadę, że dzieci są wspólne, a więc i obowiązki z nimi związane również. Na dodatek ojciec, który przedkłada nad oglądanie ważnego meczu zabawę z dziećmi – naprawdę mógł mi się w tej sytuacji wydawać szczególnie rzadkim przypadkiem. Świadomość, że niewiele kobiet może zaznać tego szczęścia i dumy, które pojawiają się od samego patrzenia na ojca swoich dzieci, była dla mnie smutna i pesymistyczna.

 

Rzeczywistość mnie zaskoczyła

Aż do tych tegorocznych ferii, gdy znalazłam się w miejscu, gdzie ilość szczęśliwych i dumnych matek zrównała się z ilością szczęśliwych i spełnionych ojców. Pięknym zaskoczeniem było dla mnie patrzenie z jaką energią i frajdą panowie oddają się swojej ojcowskiej misji. To nie była wymuszona radość, nie wiedzieli przecież, że są obserwowani. Naprawdę cieszyło ich to, że mogą biegać po hotelu za swoimi uciekającymi pociechami i nie narzekać. Widziałam wiele takich niezwykłych (choć dziś powinnam uznać to już chyba za normę) zachowań. Widziałam mamy w spokoju jedzące swoje posiłki i ojców, którzy po raz tysięczny przerywali swoje jedzenie, by donieść coś do jedzenia swoim dzieciom, pójść z nimi do łazienki, podnieść z podłogi to, co zostało na nią zrzucone, posprzątać rozlany napój, zabrać z rączki niebezpieczne sztućce, karmić, poić i nosić na rękach. Widziałam mamy samotnie pływające w basenie czy relaksujące się z książką na fotelu i ojców, którzy w tym czasie zabawiali swoje pociechy. Widziałam mamy udające się na masaż i ojców idących z dziećmi na spacer. Widziałam mamy plotkujące przy kawie i ojców grających ze swoimi dziećmi w piłkarzyki czy cymbergaja. Widziałam ojców, którzy wołali do siebie swoje córki, by poprawić na ich głowach spinki i opaski. Widziałam ojców z przejęciem poszukujących zaginionej lalki czy bucika po całym hotelu, jakby stracili coś naprawdę cennego. Widziałam ojców, którzy na widok uśmiechu swojego dziecka, przytulali je do siebie. Widziałam ojców, którzy nie wstydzili się mówić swoim dzieciom, że je kochają. Widziałam uśmiechnięte i wypoczęte mamy i ojców, którzy byli po prostu dumni z tego, że nimi są.

 

Pełna nadziei

To było piękne doświadczenie. Doświadczenie, które pozwoliło mi wymazać z głowy ten fałszywy obrazek, który miałam do tej pory. Zobaczyłam, że wokół nas jest całe mnóstwo dowodów na to, że rodzicielstwo to nie tylko mama. I choć część z was na pewno powie, że widziałam jedynie wycinek rzeczywistości, pojawiła się we mnie prawdziwa nadzieja, która pozwala mi myśleć, że dzisiejsze mamy są szczęśliwe, a przypadki, gdy nie mogą one liczyć na wsparcie i zrozumienie u swoich partnerów, należą do niechlubnych wyjątków. Zresztą, mam nadzieję, że wy – czytające to mamy – tylko potwierdzicie, że każdy tata to mistrz świata. Dajcie znać, jak wasi partnerzy traktują swoją rolę. Czekam na wiele pozytywnych wiadomości 🙂

Zobacz jeszcze:

Tato, bądź bohaterem w swoim domu

 

autor: iguana
foto: pixabay.com

 

 

Powered by WordPress Popup

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail