-Reklama- Rowery - wybierz na Ceneo

Wilk w owczej skórze, czyli 7 produktów żywieniowych, które tylko udają, że są zdrowe

Reklamy, krzykliwe hasła i jaskrawe opakowania na każdym kroku bombardują nas pozornie przekonującymi sloganami - “bez cukru”, “bez konserwantów i barwników”, czy też “żywność light”. Jednak to, co kryje się w składzie rzekomo zdrowych produktów, bardzo często pozostawia wiele do życzenia.

-Reklama-

Niekiedy zwyczajnie brakuje nam wiedzy, aby odróżnić śmieciowe jedzenie od zdrowych alternatyw, a marketingowa otoczka wprowadza wyłącznie chaos. Sprawa staje się jeszcze bardziej paląca, gdy myślimy o przekąskach dla dzieci, które naszpikowane są cukrem i substancjami spod znaku “E”. Jak odnaleźć się w tym zgiełku i wyeliminować szkodliwe produkty, by zdrowa żywność na dobre znalazła miejsce w codziennym jadłospisie?

Ukryty cukier, czyli paradoks „zdrowej wody”

Chipsy, pizza, czy ciastka – to produkty powszechnie uznawane za niezdrowe. Jednakże niewielu z rodziców zdaje sobie sprawę z reszty, tylko pozornie jakościowych posiłków i napojów.

#1 Woda smakowa

Każdy z nas wie, jak ważną rolę w diecie, zarówno dorosłych, jak i dzieci, pełni odpowiednie nawodnienie. Nic więc dziwnego, że chcemy zachęcać najmłodszych do picia wody – zazwyczaj sięgając po butelki oznaczone jako wody smakowe. Umiejscowienie ich na sklepowych półkach zaraz koło zwykłej “mineralnej” oraz etykieta z nazwą znanego nam producenta wody sprawiają, że automatycznie traktujemy wodę smakową jako równie zdrowy i niekaloryczny napój. Tymczasem pozornie “zdrowa” woda owocowa to przede wszystkim cukier, czy innego rodzaju słodziki – jedna butelka może zawierać nawet 300 kcal, czyli prawie tyle, ile pół paczki ciastek czekoladowych. Co więcej, w składzie tego rodzaju napojów można znaleźć szkodliwe aromaty i konserwanty. Wszystko to sprawia, że tak zwane wody smakowe składem bardziej przypominają popularne napoje bąbelkowe jak cola niż naturalną wodę mineralną.

Zamiast kupować dzieciom gotową, słodzoną wodę, możemy przygotować jej smakową wersję w domu – dzięki temu zyskujemy pełną kontrolę nad zawartością napoju. Wystarczy wyposażyć pociechy w ekologiczne, wielorazowe butelki i przygotować w dzbanku filtrowaną wodę z dodatkiem mięty, limonki, świeżego soku z pomarańczy lub po prostu – ulubionych owoców.

#2 Soki owocowe

Niestety, woda smakowa to nie jedyny napój, którego powinniśmy unikać myśląc o dziecięcym jadłospisie. Równie często dajemy się oszukiwać przez producentów soków owocowych. Kupując tego rodzaju produkty przede wszystkim zwróćmy uwagę, czy nie mamy do czynienia z napojem owocowym lub nektarem, którego głównym składem jest syrop, czy zwyczajnie – cukier. Naturalne soki również zawierają sporo cukru, jednak – z reguły – jest to naturalny słodzik ze skoncentrowanych owoców. Najwięcej witamin dostarczą świeżo wyciskane soki jednodniowe, jednak w tym przypadku również nie powinniśmy serwować ich dziecku w większych ilościach. Zdecydowanie lepiej postawić na zwykły owoc – np. pomarańczę, czy grejpfruta. Możemy również przygotować domową lemoniadę.

#3 Płatki śniadaniowe

Uwielbiany przez dzieci produkt spożywczy na który powinniśmy uważać to płatki śniadaniowe. Reklamowane zazwyczaj jako zbilansowana opcja śniadaniowa, mogą zawierać ogromne ilości cukru. Dochodzą do tego również aromaty i olej palmowy. Zamiast gotowych “czekoladowych kulek” możemy przygotować pociechom domową owsiankę – z dodatkiem sezonowych owoców, masła orzechowego lub domowego dżemu, doskonale zastępując miskę pozornie zdrowych płatków.

#4 Jogurty owocowe

Z kolei jogurty owocowe, które chętnie wybieramy jako przekąski, w wielu przypadkach zawierają jedynie niewielkie ilości faktycznie naturalnych owoców. Z drugiej strony, w ich składzie natrafimy bardzo często na słodziki czy aromaty, bądź sam syrop owocowy. Dodatkowo, jogurty owocowe zawierają najczęściej mniej minerałów niż ich naturalny odpowiednik. Właśnie dlatego lepszym rozwiązaniem jest zakup jogurtu greckiego, a następnie dodanie do niego pokrojonych owoców. Możemy również korzystać z owoców mrożonych – podgrzewamy je w garnku, a po ostudzeniu mieszamy z jogurtem naturalnym.

„Light” nie zawsze lekkie, czyli co kryją fit produkty

Wiele mam starając się jeść zdrowiej, czy też zrzucić zbędne kilogramy, sięga po produkty oznaczone jako “light”. Wydawałoby się, że tego rodzaju przekąski będą zdrowsze i mniej kaloryczne. W praktyce często dajemy się nabrać na krzykliwe hasła reklamowe, natomiast skład pozostawia wiele do życzenia. Producenci wiedzą w jaki sposób podejść konsumentów – co naprawdę kryją w sobie produkty oznaczane konkretnymi sloganami? “Naturalne” – to jedne z najczęściej stosowanych pojęć, będące niczym innym, jak zachęcającym przymiotnikiem. Takie jedzenie może zawierać aromaty, czy barwniki równie często jak “nienaturalni” konkurenci. “Bez cukru” – faktycznie, takie produkty zazwyczaj nie mają w składzie cukru jako takiego, ale innego rodzaju słodzik, który może być równie kaloryczny. Z kolei produkty “beztłuszczowe” lub “o niskiej zawartości tłuszczu” z reguły zawierają spory dodatek cukrowy i dodatkowe aromaty.

#5 Chrupkie pieczywo

Chcąc zredukować spożywane kalorie, sięgamy na przykład po chrupkie pieczywo – wydaje się nie tylko lżejsze, ale i zdrowsze. Jednak aby poprawić jego smak, producenci stosują ulepszacze – ekstrakty, aromaty, a także sól, cukier i wszelkiego rodzaju wzmacniacze. Zdecydowanie lepszym wyborem jest dobrej jakości chleb pełnoziarnisty, bądź razowy.

#6 Chipsy owocowe lub warzywne

Z kolei w ramach zdrowej przekąski, zamiast na zwykłe chipsy, decydujemy się na owocowe lub warzywne – nie zdajemy sobie jednak sprawy, że mogą zawierać dodatkowy cukier i być smażone na głębokim tłuszczu.

#7 Gotowe sałatki

Uważajmy też na kupne zestawy sałatkowe – z pozoru to jedynie warzywa, jednak przez dodatek mięsa lub grzanek mogą zawierać więcej kalorii, niż podejrzewaliśmy. Zwróćmy też uwagę na dodawany do nich sos, który w przeciwieństwie do warzyw jest tuczący, a często też – pełen konserwantów.

Poświęcając kilka dodatkowych minut w czasie zakupów na przeanalizowanie składów produktów, możemy wyeliminować z jadłospisu niezdrowe przekąski i składniki. Choć zjedzenie czegoś mniej zdrowego od czasu do czasu nie wpłynie negatywnie na naszą wagę czy samopoczucie, starajmy się, aby tego rodzaju dania nie gościły w naszej codziennej diecie – dla dobra swojego i całej rodziny.

O autorce: Julia Piwowarczyk – blogerka, która w swoich postach najczęściej porusza sprawy zdrowego trybu życia, aktualnie pisząca dla Wygodna Dieta Catering Dietetyczny. Zagorzała zwolenniczka uprawiania sportów oraz rozsądnego podejścia do tego, co jemy.

-Reklama-

Musisz przeczytać

Mamo, tato czy warto bankować krew pępowinową dziecka?

Dla każdego rodzica priorytetem jest zdrowie jego dziecka. Kompletując wyprawkę zwracamy uwagę na bezpieczeństwo i wygodę swoich pociech. Bezpieczeństwo jest kluczowe np....

BEZPŁATNY poradnik o rozszerzaniu diety plus KASZKA! ODBIERZ SWÓJ ZESTAW

Rozszerzanie diety dziecka to wcale nie jest proste zadanie! Z pomocą przychodzi BoboVita. Już dziś zamów swój DARMOWY...

Najlepsze polskie hotele z animacjami dla dzieci

W kraju kapryśnej i nieprzewidywalnej pogody urlop z dzieckiem może być wyzwaniem. Na szczęście są miejsca, w których nie ma nudy, nawet jeśli aura nie dopisuje. Zobacz najlepsze polskie hotele z animacjami. Tam twoje dzieci będą czuły się jak w raju.

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

236,433FaniLubię
12,800ObserwującyObserwuj
411ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również

Mamo, tato czy warto bankować krew pępowinową dziecka?

Dla każdego rodzica priorytetem jest zdrowie jego dziecka. Kompletując wyprawkę zwracamy uwagę na bezpieczeństwo i wygodę swoich pociech. Bezpieczeństwo jest kluczowe np....

Mamy polecają Mamom – zagłosuj na produkt miesiąca!

Mamy wiedzą co dobre dla ich dzieci, dlatego rozpoczynamy głosowanie na produkt miesiąca. Weź udział w plebiscycie i wybierz produkt, który cenisz w macierzyństwie.

Nowe „Czyściochowe zabawy” już w Rossmannie – w sam raz na zimowe ferie!

,,Czyściochowe zabawy! Cz. 5 Czysty nos”– to tytuł kolejnych pełnych łamigłówek i kolorowanek książeczek z bohaterami Czyściochowa. Są one prezentem dla uczestników Rossnę!, którzy między 14 stycznia, a 15 lutego kupią produkt do dziecięcej higieny lub pielęgnacji i zeskanują kartę programu.

„Nastolatki na krawędzi” – poradnik o wychowywaniu nastolatek w pełnej niepokoju rzeczywistości

Czy każde samookaleczanie prowadzi do samobójstwa? Jak nastolatki korzystają z technologii i co z tego wynika? Czy zaburzenia psychiczne mogą być ucieczką przed rzeczywistością? Jak zareagować, kiedy córka prosi, aby zwracać się do niej „on”? Kiedy udać się z nastolatką do specjalisty i czego się spodziewać po takiej wizycie? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w poradniku o wychowywaniu nastolatek w pełnej niepokoju rzeczywistości. „Nastolatki na krawędzi. Czego nie wiecie o problemach swoich córek” Krystyny Romanowskiej, dr Agnieszki Dąbrowskiej i dr Marty Niedźwiedzkiej w księgarniach już od 25 stycznia!

Krótkowzroczność u dziecka: korygować czy kontrolować?

Krótkowzroczność powoduje niezdolność do wyraźnego widzenia odległych obrazów i obiektów, takich jak np. tablica w klasie. Wada ta dotyka coraz większy odsetek dzieci i młodzieży, a niewykryta i niekontrolowana, może szybko i znacznie się pogłębiać. Dlatego w przypadku zaobserwowania pierwszych objawów krótkowzroczności u swojego dziecka ważna jest natychmiastowa reakcja: korekcja oraz kontrola progresji wady. Co znaczą oba pojęcia i czym się różnią?