Reklamaads-single

Po porodzie postanowiła zostać położną

Poród dla kobiety jest zawsze wielkim wydarzeniem. W tym przypadku doświadczenie było aż tak silne, że mama postanowiła zostać położną i towarzyszyć innym kobietom w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Reklamaads-single
Reklamaads-single

Witam obecne i przyszłe mamy. Mam takie dość nietypowe pytanie bardziej do obecnych mam. Otóż chodzi o poród. Jak go wspominacie? Macie jakieś szczególne odczucia w związku z narodzinami Waszego skarba? Ale do sedna, czemu o to pytam. Pokrótce moja historia wygląda tak. Odkąd urodziłam, a było to 9.02.2014 (rodziłam sama) nie widzę inaczej swojej drogi życiowej, jak zostać położną. Ciąża była dla mnie wspaniałym doświadczeniem, a cud narodzin sprawił, że nie widzę siebie nigdzie indziej niż pomagającą kobietom w ciąży i ich maluszkom. Sam poród mnie wręcz zachwycił, a raczej wszystko co się działo na sali w tym czasie. Wszystko było takie nowe, a ja bardzo zestresowana, ale dzięki położnym właśnie, “ogarnęłam” całą sytuację. Na samo wspomnienie mojego porodu czuję euforię, choć był dość ciężki (rodziłam 11 dni po terminie, oksytocyna, która sprawia, że ból porodowy jest bardziej dokuczliwy i nie do zniesienia, Vacuum, nacięcie, pęknięcie, 11 szwów itd). Gdybym mogła, chodziłabym w ciąży cały rok, i co roku rodziła. Wiadomo, że nie mogę mieć co roku dziecka, bo jest to fizycznie wyczerpujące no i planuję tylko dwójkę, więc marzę o tym, żeby być codziennie przy cudzie narodzin innych mam. Po prostu zwariowałam na tym punkcie i nie wiem czy to normalne odczucia. W tym roku składam papiery na położnictwo, choć miałam dokończyć poprzednie studia. Nic innego mnie nie interesuje. Wszyscy z rodziny mówią, że oszalałam, że poród to po prostu poród, nie ma co się nad tym rozczulać, przychodzi się rodzić i idzie się dalej.
Jak leżałam w szpitalu już po, zazdrościłam, że dziewczyny mają już praktyki i nie mogłam się doczekać kiedy wyjdę i będę składać papiery na studia. Tęsknię za szpitalem i za całym brzuszkowym okresem. Może to głupie, ale ja inaczej nie potrafię, ciągle o tym gadam. Położnictwo to moja droga i dzięki synkowi zdałam sobie z tego sprawę 🙂
Pozdrawiam wszystkie mamusie, a tym przyszłym szczęśliwego rozwiązania!

foto: brooklyn / Foter / CC BY-SA

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail
 

autoresponder system powered by FreshMail