-Reklama-
-Reklama-

Na dzień matki marzy mi się…

-Reklama-

 

Często zdarza nam się mówić – „fajnie by było, gdyby…”, ale jakoś równie często szybko o tym zapominamy, pozbywając się złudzeń, że da się to zrealizować. Ostatnio czytałyśmy z córką opowieść o złotej rybce i tak sobie pomyślałam, że gdybym taką złotą rybkę wyłowiła – nie miałabym problemu z wymyśleniem najlepszych życzeń.

Oto moje nierealne wymarzone prezenty na Dzień Matki:

 

TRZECIA RĘKA
-Reklama-

Choć najbardziej potrzebowałam jej kilka lat temu, gdy w jednym ręku prowadziłam wózek z młodszym dzieckiem a drugą ręką trzymałam starszą pociechę i zawsze brakowało mi możliwości dołożenia do tego jeszcze: hulajnogi, rowerka, zakupów lub wózka dla lalek, które targałam pod pachą. Dziś trzecia ręka świetnie sprawdziłaby się np. podczas zakupów (szybsze wniesienie reklamówek do domu), podczas gotowania (jedna ręka kroi, druga miesza, trzecia trzyma telefon i pozwala prowadzić służbową rozmowę) albo na wakacjach (po jednej ręce dla córek i męża – cudowny rodzinny spacerek).

 

ROK BEZ NIEDYSPOZYCJI

Że też raz na jakiś czas my kobiety musimy być wyłączone z życia. Chciałabym nie odczuwać tych kobiecych dolegliwości choćby przez rok. I przetrwać wiosnę bez alergii a zimę bez grypy. Dostałabym w ten sposób w gratisie kilkadziesiąt dni, które chętnie poświęciłabym rodzinie. Tymczasem chowam się przed wiosną w domu i ze smutkiem odmawiam dzieciom wspólnej jazdy na rolkach. Byle do lata.

 

ZIMY BEZ KATARU

Dziecięcego oczywiście. Bo u dzieci katar to jak koniec świata. Przynajmniej u moich to tak wygląda. Jak jest katar, to noce przypominają prawie te kolkowe sprzed kilku lat. Jest problem z zasypianiem a potem kilkunastokrotne pobudki w nocy. Czy ktoś w końcu wymyśli szczepionkę na katar?

 

SAMONAKRYWAJĄCY SIĘ STOLICZEK

Jejku, jak zazdroszczę bohaterowi, który w bajce wypowiadał słowa „stoliczku, nakryj się” i to wystarczyło, by w sekundę na stole pojawiło się smaczne jedzenie. Już to sobie wyobrażam w moim domu (w marzeniach oczywiście) – dzieci krzyczące „mamusiu, dziś znowu rosół poprosimy”, męża – „a może dziś włoska kuchnia z dobrym winem?”, siebie – „poproszę coś zdrowego, smacznego i koniecznie fit”. Czary mary – jest full serwis! Cudowna wizja. Bez narzekania dzieci, brudzenia kuchni, tracenia czasu na zakupy i gotowanie…. Mhm…

 

ROSNĄCE UBRANIA

Czy tylko moje dzieci rosną w jakimś zastraszającym tempie? Powoli nie wyrabiam z kupowaniem coraz większych ciuchów. Buty po dwóch miesiącach stają się ciasne, choć wyglądają jak nowe. Bluzki z września w maju jakieś dziwnie krótkie. Nogawki w spodniach jakby ktoś po złości w nocy skrócił. Że jeszcze nikt nie wynalazł rosnących z dzieckiem ubrań. Nie to, by dzieci chodziły wciąż w tym samym, ale żeby te ciuchy przynajmniej na rok starczyły a buty na dwa sezony (szczególnie te droższe). Byłoby super!

 

WEHIKUŁ CZASU

Przydałby mi się do wielu rzeczy. Często z tęsknotą wspominam czas, gdy moje córki mieściły się w dwóch dłoniach. Gdy słodko spały przy mojej piersi, pachniały mlekiem i dziecięcą oliwką. Marzę, by czasem wrócić do tych chwil, przypomnieć sobie, jak to jest mieć w domu noworodka czy niemowlę. Zobaczyć jeszcze raz pierwsze kroki, usłyszeć znowu pierwsze „mama”. Wsiadłabym sobie w ten wehikuł i poleciała do przeszłości na kilka godzinek (noce raczej wolę spędzać w dzisiejszej rzeczywistości 🙂 ).
Przydałby mi się ten wehikuł jeszcze do jednego. By zabrać swoje dzieci do swojego dzieciństwa. Pokazać im świat bez na okrągło lecących w tv bajek, bez tabletów i telefonów. Zabrać je na swoje podwórko i nauczyć grać w gumę czy podchody. Pokazać, na czym polegała podwórkowa przyjaźń i jak można było spędzać czas bez zabawek. To by była przygoda!

 

DOBA DŁUŻSZA O 4 GODZINY

Deficyt czasowy to chyba doskwiera każdej mamie. Próbując łączyć obowiązki matki, żony z obowiązkami zawodowymi – zawsze gdzieś te cenne godziny zabieram rodzinie. Myślę, że takie 4 godzinki w gratisie na dobę – zadowoliłyby mnie w zupełności.

 

WAKACJE BEZ PAKOWANIA

Pakowanie. Dla mnie koszmar. Szczególnie na dłuższe wyjazdy rodzinne. Pół domu trzeba zabrać (no przecież na wszystko trzeba być gotowym, no nie?) a potem to jakoś upchać. A potem człowiek myśli, czy na pewno zabrał ze sobą wszystko (i tak zawsze o czym zapomnę). Pakowanie bardzo mnie stresuje i psuje mi humor przed każdym wyjazdem. Trudno cieszyć się urlopem z głową pełną wykrzykników: co jeszcze dopakować, pamiętać o …, a może i to się jeszcze przyda… Eh…

 

PORÓD BEZ CIĄŻY

Ponieważ moja druga ciąża nie należała do sielanki, bronię się przed kolejnym dzieckiem głównie z tego powodu. Mój nie najlepszy stan psychiczny i fizyczny zagłuszał radość z powodu drugiego dziecka. Nie chciałabym przechodzić przez to znowu. Gdyby tak można było urodzić (bo w sumie poród jest pięknym doświadczeniem), bez chodzenia przez 9 miesięcy w ciąży. No ok, warunkowo mogę zgodzić się na skrócenie czasu trwania ciąży np. do miesiąca. Wystarczy, by wszystko kupić 🙂 Wtedy pomyślę o tym trzecim…

 

PRZEDMIOTY, KTÓRE WRACAJĄ NA MIEJSCE

Za każdym razem, gdy wysprzątam mieszkanie, myślę sobie by zrobić zdjęcie na pamiątkę. Bo wystarczy godzina i powrót dzieci i męża do domu, by o tym porządku już nikt nie pamiętał. Nie rozumiem dziecięcej tendencji noszenia swoich zabawek po całym domu i zostawiania ich gdzie popadnie. Ja pracuję w jednym pokoju i nie chodzę z laptopem czy notatkami, rozrzucając je wokół siebie. Nie wiem, może one „znaczą” jakoś w ten sposób swój teren? Oczywiście, upominanie pomaga, ale gdyby tak się dało bez zwracania uwagi? Albo gdyby wszystkie zabawki, ubrania, kapcie, książki, gazety, talerze, kubki etc. miały magiczne nóżki i pozostawione w nieodpowiednim miejscu, cichutko wracały do siebie? Gwarantuję, że porządek w domu byłby na porządku dziennym 🙂

 

To jak, idzie ktoś ze mną na poszukiwania złotej rybki?

 

Zobacz jeszcze:

Prezent dla świeżo upieczonej mamy

 

autor: Ania
foto: pixabay.com
-Reklama-

Musisz przeczytać

Mega rabaty na wyprawkę dla dziecka!

Wszyscy wiemy, że wyprawka dla dziecka to jest mega wydatek! Dlatego warto korzystać z takich okazji jak ta i kupić akcesoria i ubranka w naprawdę korzystnych cenach!

Rodzinny podwieczorek? Poznaj kilka trików!

Słodkie przekąski to coś, za czym przepadają nie tylko maluchy, ale także i dorośli – doskonałym przykładem mogą być np. biszkopty Andante. Do przygotowania pysznego rodzinnego podwieczorku, wystarczą proste składniki oraz odrobina fantazji, a już w kilka chwil wyczarujesz danie, które pokochają wszyscy domownicy. Jak zaserwować posiłek, by nie tylko świetnie smakował, ale także atrakcyjnie się prezentował?

ZGAGA w ciąży – głowa do góry!

Pali niemiłosiernie... Kiedy się schylasz czujesz, że cała zawartość żołądka wraca ci do gardła... piecze jeszcze bardziej... Każda nadchodzącą fala żółci wywołuje u ciebie przerażenie. Czy można sobie z tym poradzić?

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

188,027FaniLubię
8,848ObserwującyObserwuj
404ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również

Echochalia rozwojowa – co to takiego?

Echolalia rozwojowa u dzieci należy do trudnych przypadłości terapeutycznych. Polega na powtarzaniu słów, zdań lub dłuższych wypowiedzi, natychmiast po ich usłyszeniu bądź po jakimś...

Beta hCG prawdę o ciąży ci powie

Badanie potocznie zwane „betą” zna każda przyszła mama. Jest uznawane za najbardziej miarodajne i wiarygodne badanie wykrywające ciążę. W jaki sposób wykonuje...

Skóra w ciąży – najczęstsze problemy

Wydawać by się mogło, że czasy wyprysków na twarzy masz już dawno za sobą, a tu proszę! Zaszłaś w ciążę, a na...

Robaki u dziecka – objawy, rodzaje, leczenie

Choroby pasożytnicze w obecnych czasach stają coraz częstszą przypadłością. Robaki u dziecka to zmora wielu rodziców. W głównej mierze, za ich obecność...

Grzybica miejsc intymnych – jak z nią walczyć?

Dane z ostatnich lat pokazują, że ponad 70% kobiet chociaż raz w życiu, przeszło grzybicę miejsc intymnych. Wiele z nich skarży się na nawracające infekcje....