-Reklama-

Jak sprawdzić czy dziecko ma autyzm? Wywiad z autorką książki „Autyzm. Poradnik dla rodziców i opiekunów”

Najlepsze, co możemy ofiarować dziecku, to wspólnie spędzony czas – podkreśla Joanna Stalka-Jarska – terapeuta i nauczyciel wspomagający osób z autyzmem, autorka książki Autyzm. Poradnik dla rodziców i opiekunów. W rozmowie z nami opowiada, jakie zachowania dziecka powinny nas niepokoić oraz jak możemy pomóc dziecku w spektrum autyzmu w rozwoju i zdobywaniu nowych umiejętności.

-Reklama-

Redakcja: Na jakim etapie życia może objawiać się autyzm? Czy pierwsze oznaki neuroodmienności można zauważyć już u rocznego dziecka?

Joanna Stalka-Jarska: Autyzm rozpoznaje się na podstawie objawów. Aby można było postawić diagnozę, ewentualne symptomy spektrum muszą zdążyć się rozwinąć. U rocznego dziecka nie będą jeszcze widoczne wszystkie objawy autyzmu. Diagnoza najczęściej jest stawiania około 3. roku życia, ale może odbywać się też trochę wcześniej. Zanim jednak rodzic skonsultuje się ze specjalistą, może samodzielnie skorzystać z badań przesiewowych, które mogą dać pewien ogląd sytuacji i wskazać pewne nieprawidłowości w rozwoju dziecka lub przeciwnie – uspokoić rodzica, że rozwój przebiega prawidłowo. W internecie dostępny jest bezpłatny test przesiewowy M-CHAT (strona badabada.pl). Innym nowym narzędziem, które pomaga rodzicom wychwytywać ewentualne nieprawidłowości w rozwoju dziecka na wczesnym etapie, jest bezpłatna aplikacja na telefon ASDetect. Trwają prace nad jej wersją w języku polskim, co znacznie ułatwiłoby rodzicom korzystanie z niej.

R: Jakie kroki należy podjąć, gdy zauważymy niepokojące nas objawy? Do jakiego specjalisty się udać po pomoc?

JS-J: Zawsze, gdy rodzic zaobserwuje coś niepojącego w rozwoju dziecka, powinien udać się na konsultacje do specjalisty. W pierwszej kolejności warto odwiedzić otolaryngologa, by sprawdzić narząd słuchu. Być może brak reakcji na imię i niechęć do wspólnej zabawy wynikają z ubytku słuchu. Następnie można udać się do neurologopedy, który oceni poziom rozwoju mowy i komunikacji u dziecka. Trzeba jednak pamiętać, że pojedyncze wizyty nie zastąpią wielospecjalistycznej diagnozy. Diagnoza zawsze poprzedzona jest wnikliwym wywiadem z rodzicem dziecka. Diagności analizują również wszystkie udostępnione im dokumenty medyczne i opinie np. z przedszkola lub szkoły.

R: W jaki sposób diagnozuje się dziecko pod kątem autyzmu?

JS-J: Diagnoza polega na obserwacji dziecka oraz zabawie z nim. Specjaliści sprawdzają umiejętność rozumienia komunikatów przez dziecko, poziom współdziałania, naśladowania. Diagnoza autyzmu przeprowadzana jest przez zespół specjalistów, tj. lekarza psychiatrę, psychologa, pedagoga i logopedę. Dzięki temu, że zespół jest wielospecjalistyczny, można skutecznie ocenić poziom funkcjonowania dziecka oraz jego potencjały i trudności. Diagnozę można zrobić nieodpłatnie lub prywatnie. Warto znaleźć ośrodek diagnostyczny w pobliżu swojego miejsca zamieszkania lub udać się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, bo tam też można przeprowadzić diagnozę dziecka, i to nieodpłatnie.

R: Czy rodzinom, u których dziecka zdiagnozowano autyzm, przysługują jakieś świadczenia pielęgnacyjne? Czy rodzice dzieci w spektrum autyzmu mogą liczyć na pomoc ze strony państwa w zakresie kształcenia dziecka?

JS-J: Rodzice, których dziecko otrzymało diagnozę autyzmu, mogą wnioskować o świadczenie pielęgnacyjne i zasiłek pielęgnacyjny. Jednak by było to możliwe, najpierw muszą uzyskać dla dziecka orzeczenie o niepełnosprawności, w którym są wyszczególnione punkty określające zakres wsparcia potrzebnego dziecku. Jeśli w orzeczeniu o niepełnosprawności są wymienione punkty numer 7 (wymaga stałej i długotrwałej opieki) i 8 (konieczność współudziału opiekuna w codziennym procesie leczenia), to wówczas rodzic może zrezygnować z pracy zawodowej i pozostać w domu, by móc w pełni skupić się na wszechstronnej pomocy dziecku. Rodzic otrzymuje wtedy świadczenie w wysokości niespełna 3000 złotych miesięcznie. Zasiłek pielęgnacyjny to kolejne około 215 złotych. Warto uzyskać również orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, by dziecko mogło uczęszczać do specjalistycznej placówki oświatowej lub korzystać ze wsparcia nauczyciela wspomagającego oraz mieć materiał dydaktyczny dostosowany do swoich potrzeb.

R: W jaki sposób pracować nad koncentracją u dziecka z neuroodmiennością?

JS-J: Często jest tak, że dziecko w spektrum autyzmu tylko na krótko i dość słabo koncentruje uwagę na osobie lub realizowanym zadaniu. Trudno więc o stworzenie wspólnego pola uwagi, zainteresowania i działania. Można jednak za pomocą odpowiednich narzędzi oraz technik pracować nad koncentracją tak, by dziecko zaczęło lepiej skupiać się na tym co „tu i teraz”. Po pierwsze należy formułować krótkie, jednoznaczne komunikaty, które będą zrozumiałe dla dziecka. Warto wzmacniać je gestami. Ponadto należy wyeliminować wszelkie dystraktory, które mogą rozpraszać dziecko, np. nadmierne oświetlenie, dźwięki zza okna, intensywne zapachy lub kolory w otoczeniu. Na poziom koncentracji u dziecka wpływa również dieta czy higiena snu. Nadmiar węglowodanów i cukrów w diecie może pobudzać, a zmęczenie, niewyspanie może prowadzić do rozdrażnienia, braku chęci do współpracy i koncentracji na zadaniu. Warto więc stosować techniki relaksacyjne, które pomagają wyciszyć umysł i emocje, a tym samym wpłynąć na poziom koncentracji. Jeśli lekarz stwierdzi mocny deficyt uwagi, może wówczas przepisać leki. Ciekawym i łatwym sposobem na zbudowanie wspólnego pola uwagi z dzieckiem jest zastosowanie w zabawie jakiegoś wyróżniającego się elementu, np. okularów, szminki w wyraźnym kolorze na ustach, nosa klauna. To przyciąga uwagę dziecka i sprawia, że bardziej skoncentruje się ono na osobie i wspólnej aktywności. Warto również zadbać o codzienną rutynę i wprowadzić dziecku plan dnia, który będzie porządkował rzeczywistość oraz dawał poczucie bezpieczeństwa, co też może przekładać się na poziom koncentracji. Jeśli wiesz, że twoje dziecko jest ruchliwe i potrzebuje być aktywne – umożliw mu to, zmieniając aktywności i przeplatając je tak, by potrzeba ruchu została zaspokojona.

R: Czy współczesna technologia, tj. smartphony, komputery, ekrany, mają wpływ na rozwój dziecka?

JS-J: Współczesna wysoka technologia jest znakiem naszych czasów, symbolem postępu, jakiego dokonaliśmy, czyniąc kulę ziemską globalną wioską. To dobrodziejstwo, które miało usprawnić naszą komunikację, połączyć nas z ludźmi i być źródłem rozwoju i postępu, trochę jednak obraca się przeciwko nam. Oczywiście niezaprzeczalne jest to, że współczesna technologia daje nam wiele możliwości, sama z nich korzystam, promując moją książkę w massmediach. Jednak mam poczucie, że ta sama wysoka technologia, która miała łączyć ludzi, jednak w pewien sposób ich dzieli, zamyka na innych i coś im odbiera. Istnieją badania, które potwierdzają niekorzystne działanie niebieskiego światła płynącego ze szklanych ekranów na zdrowie i samopoczucie dzieci. Era telefonów spowodowała, że inaczej niż kiedyś wyglądają ludzkie relacje i komunikacja. Dziś nastolatkowie wysyłają setki krótkich wiadomości, zamiast formułować złożone zdania, oraz emotikony, zamiast nazywać swoje emocje. Taki świat – maksymalnie uproszczony – minimalizuje kontakty społeczne. Literatura wskazuje także na szkodliwe działanie pola wi-fi, które jest aktualnie wszechobecne. Zaleca się więc zdrowy umiar w korzystaniu z wysokich technologii, ale sami wiemy, że te zalecenia są trudne w realizacji. Telefon jest przecież obecny przy nas niczym nasz cień – zabieramy go do szkoły, pracy, za zakupy. Korzystamy z niego gotując obiad, spacerując, a nawet korzystając z toalety. Gdy zapomnimy telefonu, czujemy się jak bez ręki. A przecież 30 lat temu żyliśmy bez tego dobrodziejstwa… Co więcej, wtedy słowo dane koledze czy koleżance odnośnie planowanego spotkania było „święte”, a dziś na pięć minut przed spotkaniem możemy napisać: „przepraszam, nie dojadę”. Jak w tym wszystkim postrzegam zagadnienie spektrum autyzmu? Pamiętajmy, że spektrum to trudności w funkcjonowaniu społeczno-emocjonalnym. Z jednej strony wiadomość w komunikatorze jest czymś, co wymaga mniejszego wysiłku, stresu i zaangażowania niż rozmowa. Ale z drugiej strony osoby z autyzmem powinny doskonalić te umiejętności, które jawią się u nich jako deficytowe. Jeśli chodzi o małe dzieci i nowoczesne technologie, to sądzę, że coraz wcześniej dostają one do nich niekontrolowany dostęp. Obserwuję, że na palcu zabaw dzieci zamiast wspinać się na drabinki, wolą oglądać bajki lub filmiki w telefonie rodziców. Ponadto coraz więcej trzylatków, a nawet dwulatków sprawnie obsługuje smartfony, przesuwając palcem po ekranie dotykowym, a nie potrafi zmiąć kartki papieru i uformować z niej kuli lub właściwie chwycić nożyczek. Na przestrzeni lat zmieniają się zatem formy aktywności i rodzaje zabaw dzieci. Kolejną kwestią jest fakt, że coraz więcej dzieci je posiłki, równocześnie oglądając telewizję lub korzystając z telefonu. Uwaga dziecka przez większość dnia jest w dużej mierze skierowana na szklany ekran, a czynności wykonywane równolegle są realizowane nieświadomie, automatycznie. Dziecko w spektrum, które ma tendencję do wyłączania się, izolowania, poprzez nadmierny dostęp do wysokich technologii jeszcze mocniej wchodzi w świat wirtualny, co utrudnia nawiązanie z nim satysfakcjonującej relacji. Zwłaszcza na początkowym etapie rozwoju dziecka warto ograniczyć mu dostęp do wysokich technologii na rzecz prostych relacyjnych zabaw typu „a kuku” czy baraszkowania z rodzicem. Zabawki interaktywne (grające, migające) są z pozoru edukacyjne, ale najlepszy, co możemy ofiarować dziecku, to wspólnie spędzony czas.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat rozpoznawania i radzenia sobie ze spectrum u dziecka, polecamy Wam książkę naszej rozmówczyni: Autyzm. Poradnik dla rodziców i opiekunów.”

Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem RM

-Reklama-

Musisz przeczytać

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

236,433FaniLubię
12,800ObserwującyObserwuj
414ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również