-Reklama-

Jak odzwyczaić dziecko od smoczka?

Monio, niunio, dydek, czyli po prostu smoczek to częsty przyjaciel małego dziecka, a przy okazji i rodziców. Kiedy przychodzi czas na pożegnanie się ze smokiem? Jak odzwyczaić dziecko od smoczka? Zobaczcie porady mam, które mają ten etap już za sobą.

-Reklama-

Smoczek to jeden z bardziej efektywnych uspokajaczy. Jest wybawieniem, gdy maluch jest marudny, potrzebuje się wyciszyć, albo po prostu ma wzmożoną potrzebę ssania. Jednak w życiu każdego dziecka przychodzi moment pożegnania smoczka. Rzadko kiedy maluch sam odrzuca „swojego przyjaciela”, częściej to rodzice podejmują próbę odzwyczajenia swojego dziecka od ssania smoczka bo np. pociecha idzie do przedszkola. Jak odzwyczaić dziecko od smoczka najskuteczniej?

Kiedy odzwyczaić dziecko od smoczka?

Pediatrzy mówią o dwóch okresach w życiu dziecka, gdy próba odzwyczajenia od smoka jest najbardziej skazana na sukces. Pierwszy najlepszy moment to okolice 6. miesiąca życia malucha. To czas intensywnego rozwoju dziecka i nabywania nowych umiejętności, a więc dziecko jest otwarte na nowe wyzwania. Drugi dobry moment to wiek między 1,5 roku a 2 latkami. Maluch wówczas nabywa pewną „dojrzałość emocjonalną”, wiele rzeczy dobrze rozumie i jest też bardzo chętny manifestować swoją „dorosłość i samodzielność”. Dlatego porzucenie smoczka może nawet wyjść z jego inicjatywy.

Jak odzwyczaić dziecko od smoczka?

Mimo wszystko, to nie jest zwykle takie proste i często kończy się fiaskiem. Zapytaliśmy zatem mam, które przeszły ten etap ze swoimi pociechami, jak odzwyczaić dziecko od smoczka. Jak zrobić to najskuteczniej, najszybciej i najmniej „boleśnie”?

Jak odzwyczaić dziecko od smoczka – mamy radzą mamom

„Syn zgubił jak wracaliśmy z miasta . Nie kupiliśmy mu nowego . Pierwsze noce były tragedia , ale przyzwyczaił się i zapomniał.” – Klaudia Z.

„Ja swojego synka w prosty i łatwy sposób odzwyczaiłam, a mianowicie gdy zauważyłam, że gryzie smoczek, to nie wymieniałam na nowy tylko pozwoliłam na to aby zgryzł go całkowicie a następnie powiedziałam ze smoczek jest zepsuty i trzeba go wyrzucić. Syn wziął smoczek i sam wyrzucił do kosza. Nawet nie było po nim żalu” – Paulina S.

„U nas na jak córka skończyła 2 latka przywiązaliśmy do balonów z helem i zrobiliśmy pożegnanie, że smoczek poleciał do innej dzidzi malutkiej. Wcześniej też dużo ją przygotowywaliśmy, że takie coś nastąpi.”- Justyna T

„U nas żadne tłumaczenia i wymyślone historie nie pomagały, był płacz aż do wymiotów… ucięliśmy końcówkę smoczka i synek sam przestał wkładać do buzi, na początku jeszcze kilka dni nosił go w rączce, a później o nim zapomniał.” – Anna B.

„Ja ucięłam końcówkę smoczka, dałam dziecku, a oni stwierdziło, że „be” i wyrzuciło. Od tamtej pory minęło jakieś 2/3 tyg i jest dobrze, młody nawet nie szuka, nie pokazuje na półkę, gdzie zawsze był smoczek. Najlepiej zrobić to z rana.” – Martyna J.

„Podcinałam dziennie końcówkę smoczka, jak syn nie miał już jak go utrzymać w ustach, to sam wyrzucił do kosza. ” – Dominika J.

„Mój syn jak miał 9 miesięcy to sam odrzucił smoczek. Zgubił nam się gdzieś jego i kupiłam nowy, tego już nie chciał i od tamtej pory nie ma smoczka. Córka jakoś też zanim rok skończyła. Ciągle na spacerach gdzieś wyrzucała smoczek, aż w końcu powiedziałam dość i nie kupiłam już nowego. Też miałam ten problem, że jak tylko smoczek w nocy wypadł z buzi to był płacz, ale jak zasnęła pierwszy raz bez smoczka, to i w nocy już go nie szukała. I córka i syn bardzo ładnie znieśli to rozstanie.” – Magdalena S.

„Najważniejsze to twarde trzymanie się podjętej decyzji. Jak mówisz że zabierasz, to zabierasz i nie oddajesz pod wpływem krzyku i płaczu. Najlepiej od razu wyrzucić, pociąć, czy cokolwiek, żeby nie kusiło jak dziecko zacznie marudzić o smoczek. ” – Magda Sz.

„Mój synek krótko po pierwszych urodzinach zgubił w jeden wieczór 3 smoczki… A że było późno, już nie jechałam kupować i stwierdziłam że spróbujemy przetrwać noc bez niego. O dziwo obeszło się bez wielkich awantur. Wyjaśniłam, że nie ma, bo się schowały i poszły spać, a na następny dzień już mu nie podałam – 3 dni najgorsze, a potem już nawet nie wołał.” – Helena M.

„Córka miała ok 1.5 r. Opowiedziałam bajkę o wróżce smoczuszce, która przyniosła w zamian za smoczek coś miłego. Oddała, następne dni się dopominała do spania, ale tłumaczyłam że przecież oddała wróżce..I tak z każdym dniem było lepiej i w końcu zapomniała;)” – Ada S.

„Mój synek przegryzł jeden, potem drugi. Chciał inne, więc wszystkie dawaliśmy uszkodzone i zrezygnował szybko. Z miesiąc jeszcze spał z nimi w ręku, ale do buzi nie brał” – Kasia P.

„Ja bardzo bałam się „momentu pożegnania”, bo mój synek był prawdziwym smoczkoholikiem- oczyma wyobraźni widziałam, jak idzie do szkoły ze smoczkiem. Prośby, tłumaczenia, nawet odcinanie końcówki: nic nie skutkowało. Aż pewnego dnia (synek miał wtedy też ok. 1.5 roku, może trochę mniej) byliśmy na placu zabaw. I spróbowałam metody, w którą wcale nie wierzyłam, czyli: smoczek wypadł Filipkowi z buzi, wtedy szybko go schowałam lamentując, że przybiegła mała myszka, która go zabrała. Serce mi się krajało, jak widziałam, jak synek szuka myszki. Ale podziałało! do domu wrócił bez smoczka, wieczorem sam przypomniał mi, że „smoka nie ma, myszka papa” i poszło! Także warto może spróbować, powodzenia!” – Ewelina K.

„Maz uciął kawałek smoczka i powiedział, że piesek ugryzł. Synek potem mówił, że jest be i nie chciał. Problem był, jak miał iść spać, bo w dzień robił sobie drzemkę no i te 2 dni były ciężkie, nocki też, ale tłumaczyliśmy, że piesek zjadł i ze nie ma. Najgorsze te 2 dni potem już coraz lepiej. Syn miał 19 miesięcy, teraz ma 20, myślę że gdyby nie to, że za 4 tygodnie następny dzidziuś, to by nadal miał smoczka, ale Położna doradziła, żeby oduczyć, bo potem będzie jeszcze gorzej. Także jak najmniej wspominać o smoczku no i być wyrozumiałym, jak się zabrało, to już nie dawać – nawet jak będzie płacz.” – Natalia K.

 „Szwagierka ostatnio walczyła o to z 3-letnim synkiem. Najpierw mówiła mu jak brał smoczek, że jest duży i niedługo smoczek zepsuje. I pewnego dnia, gdy spał, odcięła silikonowy smoczek nożyczkami. Jak się obudził, wziął go do buzi i zorientował się, że „nie działa” i powiedział jej, że go zepsuł, bo za długo używał. Był smutny, ale już zapomniał” – Kamila B.

„Najlepiej kupić smoczek z przedziału 0-3 m, u nas tych małych córka nie chciała ssać i sama odrzuciła.” – Sylwia S.

„My wyrzuciliśmy smoka przez balkon i ptaszki zabrały – poskutkowało” – Paulina M.

„Ja swojemu posmarowałam Gorzkim paluszkiem – pomogło, z butelkami też tak zrobiłam. Później mówi: mama, ale te smoczki zepsute. ” – Małgorzata K.

„A ja mojemu synkowi kupiłam inny smoczek niż używał, inny kształt i stwierdził że ble, kilka razy płakał o smoczek to zawsze dawałam ten „nowy”. Tak pozbyliśmy się smoczka w jeden dzień” – Aleksandra N.*

*wszystkie cytaty pochodzą z naszego fb Mamy Mamom

autor: Ania
foto: pixabay.com
-Reklama-

Musisz przeczytać

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

236,433FaniLubię
12,800ObserwującyObserwuj
414ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również