Reklamaads-single

Z tą książką początki bycia mamą będą łatwiejsze!

Jest taki szczególny moment w życiu kobiety, gdy w głowie ma mnóstwo pytań, na które brakuje jej odpowiedzi. Ten moment to macierzyństwo – rzeczywistość całkiem nowa, nieznana, niedoświadczona, a więc pełna obaw, dylematów i nierozwiązanych problemów. Na szczęście jest książka, która potrafi przygotować do bycia mamą kompleksowo, odpowiadając na wszystkie nurtujące pytania. I co najważniejsze – nie zapomina o ojcach i ich ogromnej roli w tym wyjątkowym momencie życia.

Reklamaads-single

Prowadząc największy poradniczy fanpage na Facebooku, dobrze wiemy, jak wiele pytań dotyczących ciąży, porodu czy połogu mają przyszłe mamy. Codziennie jest to nawet setka nowych problemów i dylematów, które pilnie potrzebują rozwiązania. Dlatego książka taka jak ta, którą właśnie trzymam w swoich rękach – „Pierwsza pomoc w nauce macierzyństwa” napisana przez położną – Lucynę Mirzyńską, jest nieocenionym wsparciem dla wszystkich ciężarnych i świeżo upieczonych mam.

Co znajdziemy w książce?

Książka już przy pierwszym kontakcie wyzwala sympatię i zaciekawienie. Nie jest grubą encyklopedią, ma kompaktowy rozmiar – idealny do torebki. Idealna wielkość czcionki. Bardzo mi się podoba rozplanowanie treści. Jest wyraźny podział na tematy związane z porodem, połogiem, karmieniem piersią, opieką nad noworodkiem. Wszystko dodatkowo podzielone na krótkie, ale treściwe rozdziały. Uwagę przykuwają trzy rzeczy, których nie widziałam w innych publikacjach.

Po pierwsze zdjęcia. Stanowiące tu nie tylko element urozmaicenia treści, ale pełniące rolę poradniczą. Świetne jest to, że zamiast czytać o tym, jak np. układać dziecko do snu lub je trzymać w kąpieli, możemy to po prostu zobaczyć na fotografiach. Przyznacie, że działa bardziej edukacyjnie niż suchy opis.

Drugim ciekawym elementem są kończące każdy rozdział zadania dla taty. To nie tylko dowód na to, że autorka pomyślała o tym, o czym wiele poradników zapomina – o roli ojca w porodzie czy połogu, ale też ogromna zachęta do podsunięcia książki przyszłemu tacie. Argument, który warto wykorzystać, drogie mamy. Nie będę zdradzać, czym są zadania dla taty wyznaczone przez położną, ale powiem tylko jedno – mogą znacząco polepszyć relacje między rodzicami i sprawić, że obydwoje będą te wyjątkowe chwile w życiu przeżywać równie mocno. Czy nie to chodzi w rodzicielstwie?

Trzecią rzeczą, która mnie zaskoczyła to dołączony do książki “Notatnik rodziców“. Coś, czego wiele mam bardzo potrzebuje na pierwszym etapie opieki nad dzieckiem. Ta niewielka książeczka to miejsce, w którym można codziennie zapisywać swoje obserwacje dotyczące karmienia i tym samym śledzić rozwój swojego dziecka. Rzecz bardzo przydatna np. na pierwszej wizycie u lekarza pediatry lub podczas odwiedzin położnej środowiskowej.

Cała najważniejsza wiedza w jednej publikacji

Książka nie skupia się na jednym temacie np. porodzie, choć pisana jest przez położną. Autorka poświęca wiele miejsca tematom pobocznym, ale też mocno intrygującym przyszłych rodziców. Z książki dowiecie się m.in. jakie prawa przysługują w Polsce kobietom w okresie okołoporodowym, jak skompletować wyprawkę i zrobić to oszczędnie, jak przygotować starsze dziecko na nowego członka rodziny, jak sobie pomóc gdy mamy problem z karmieniem piersią, kiedy wyjść na pierwszy spacer itd. Wszystko to, o co najczęściej pytacie w internecie. Z tym, że tutaj – odpowiedzi udziela najlepszy autorytet w tej dziedzinie – położna rodzinna.

Ważnym tematem poruszanym w książce są szczepienia. W dobie ciągle niedostatecznej wiedzy przyszłych rodziców na temat szczepionek, takie treści są ogromnie potrzebne. Dziękuję Pani Lucynie Mirzyńskiej za podjęcie tego arcyważnego tematu, z perspektywy nie tylko położnej, ale i matki.

Podsumowanie

Cieszy nas fakt, że powstają publikacje, które swoim językiem są blisko niedoświadczonych rodziców i potrafią komunikować się z czytelnikiem w przystępny sposób. W końcu jest książka, która dociera do wszystkich i oswaja z trudnym, choć pięknym etapem – bycia rodzicem. Jeśli szukacie więc publikacji, której daleko jest do podręcznika medycyny, a bliżej do fajnego, pozbawionego dystansu i górnolotnych sformułowań, poradnika – trafiliście idealnie. Przed Wami książka, która uczy, ale nie indoktrynuje; doradza, ale nie ocenia.

„Pierwsza pomoc w nauce macierzyństwa” to pozycja obowiązkowa dla każdej przyszłej mamy, która niepewnie czeka na to, co przyniesie jej los. Gwarantujemy, że po lekturze tej książki każda kobieta poczuje się gotowa na przygodę zwaną macierzyństwem. Pamiętajcie, że im więcej wiemy, tym mniej się boimy. Sięgajcie więc po mądre książki. Takie jak ta.

“Pierwsza pomoc w nauce macierzyństwa. Sprawdzone rady położnej rodzinnej” – Lucyna Mirzyńska. Wydawnictwo eSPe. Kraków 2018.

O autorce: Lucyna Mirzyńska – absolwentka Collegium Medicum UJ oraz pedagogiki rodziny. Dzięki głosom swych pacjentek zajęła w 2016 r. III miejsce w ogólnopolskim rankingu “Położna na medal”. Mimo licznych nagród za swój największy sukces zawodowy uznaje uśmiechy, które wywołuje na twarzach pacjentów. Od prawie 30 lat żona wyrozumiałego męża, który wie, że pacjentki niemal zawsze mają pierwszeństwo. Dumna mama Ani i Marcina, którzy nie obrażają się, kiedy o swoich podopiecznych mówi “moje dzieci”.

Recenzowała: Ania
foto: mamy-mamom.pl