Reklamaads-single

Testy Nosidła Ergonomicznego Lionelo Margareet

Po niezwykle udanych testach laktatora Twee marki Lionelo, firma zaprosiła mnie do testów nosidła ergonomicznego Margareet. Było to dla mnie wielkie wyróżnienie. Moje osobiste doświadczenie w użytkowaniu nosideł ergonomicznych dla dzieci jest dosyć spore, gdyż moje dzieci w sumie użytkowały 4 nosidła różnych firm. Natomiast jako położna na co dzień spotykam się z pytaniami dotyczącymi rodzajów nosideł dla dzieci – kto z rodziców nie chciałby mieć chwili „wolnego” dla rąk?

Reklamaads-single
Reklamaads-single

Nie jestem zwolenniczką odkładania dzieci, bardzo przywiązuję uwagę do celebrowania chwil z dzieckiem, szczególnie w pierwszym roku jego życia, dlatego używanie dobrego nosidła na pewnym etapie życia dziecka wydaje mi się nieodzowne.

Do testów zaprosiłam 5 mam. Najmłodszy tester miał 4 miesiące, a najstarszy 11 miesięcy. Przedział wiekowy sugerowany przez producenta to od 4 miesiąca, natomiast wagowy – do 20 kg. Wśród pięciu testujących mam, trzy miały wcześniej do czynienia z produktami przeznaczonymi do noszenia dzieci. Dwie mamy używały wcześniej nosideł innych marek, natomiast jedna używała wcześniej chusty.

Dlaczego w ogóle rodzice mogą być zainteresowani zakupem dla swojego dziecka nosidła? Jak już wcześniej wspomniałam ważne jest „uwolnienie rąk”. Jest to najczęściej spotykana motywacja. Kolejnymi powodami są trudności w użytkowaniu wózka (miejsca trudne do przejazdu, konieczność znoszenia wózka po schodach), chęć szybszego usypiania dziecka czy chociażby skrócenie dystansu pomiędzy rodzicem a dzieckiem, co jest szczególnie ważne w czasie pandemii (wiąże się to ze zmniejszeniem możliwości oddziaływania na dziecko przez osoby trzecie).

To, co mnie osobiście urzekło w nosidle Margareet, to połączenie najlepszych cech wszystkich nosideł, które wcześniej miałam w jeden kompletny produkt. Nosidło jest lekkie, ma przyjemną dla oka i dla zmysłu dotyku fakturę. Wszystko to sprawiło że przystąpiłam do testów bardzo ochoczo i z wielką nadzieją.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż nosidło ergonomiczne Margareet zostało uznane za „zdrowe dla bioderek” przez Międzynarodowy Instytut Dysplazji Stawów Biodrowych (IHDI). Jest to bardzo ważne, ponieważ na naszym rynku wiele jest tzw. ergonomicznych nosideł które z tą ergonomią nie mają jednak nic wspólnego, a użytkowanie ich może przysporzyć więcej szkód niż pożytku. Aby jednak w pełni zaakceptować nosidło z góry odrzuciłam pozycję noszenia dziecka z przodu rodzica przodem do świata, gdyż pozycja ta nie jest polecana przez fizjoterapeutów z uwagi na dbałość o kręgosłup małego dziecka – wybór jednak należy do rodziców. Wciąż pozostają nam dwie możliwości użytkowania nosidła czyli – z przodu rodzica przodem do niego i z tyłu rodzica.

Zalety nosidła Lionelo Margareet

  • Nosidło jest lekkie a zarazem bardzo solidnie wykonane, przemyślane detale, ma ładną i uniwersalną kolorystykę,
  • Dobrze utrzymuje miednicę i prawidłowo układa nóżki, jest zatem wygodne dla dziecka,
  • Możliwość noszenia dziecka w różnych pozycjach (preferowane są dwie wspomniane wyżej),
  • Szeroki pas biodrowy dla rodzica jest ogromnym plusem – doskonale odciąża plecy, wpływa na ergonomię noszenia i znacznie zmniejsza poczucie noszenia na sobie małego ciężaru,
  • Pasy są tak zaprojektowane, że bardzo dobrze rozkładają ciężar dziecka na ciele rodzica, plus także za zabezpieczenie dla klamry – dzięki niemu nie można zapiąć ani odpiąć głównej klamry bez odbezpieczenia,
  • Miękkie elementy na szelkach dobrze chronią buzię dziecka – wielki plus za możliwość ich odpięcia i wyprania, bez konieczności prania całego nosidełka,
  • Nosidło bardzo szybko się zakłada,
  • Posiada kapturek – szczególnie cenny jako ochrona i przytrzymanie główki dziecka, jeśli uśnie ono w nosidle,
  • Instrukcja obsługi jest jasno i dokładnie napisana.

Wady nosidła Lionelo Margareet:

  • Mało miejsca dla dziecka przy osobie otyłej lub w dość zaawansowanej ciąży (podczas noszenia dziecka z przodu),
  • Górna klamra – na mostku lub na plecach – w zależności od konfiguracji noszenia, czasami delikatnie wbija się i ociera – mogłaby zostać zastosowana jakaś miękka osłonka,
  • Trudne zapinanie i odpinanie tylnego zapięcia (prawie wszystkie mamy zwróciły na to uwagę),
  • Zbyt dalekie zapięcie kapturka, podczas noszenia dziecka ciężko zapiąć lub odpiąć kapturek,
  • Brak możliwości regulacji wysokości dla podparcia górnej części tułowia dziecka, może krępować ruchy rąk dziecka.

Nosidło Lionelo Margareet jak każdy produkt posiada także wady, uważam jednak, że przeszło ono testy jak najbardziej pozytywnie. Może o tym świadczyć pozytywna opinia wszystkich testujących je mam. Warto podkreślić także, iż dwie z pięciu zaproszonych do testów mam są fizjoterapeutkami, a więc ich opinie podyktowane są nie tylko wrażeniami subiektywnymi ale i obiektywnymi jako specjalistek w temacie noszenia i pielęgnacji dzieci. Wszystkie mamy w swoich opiniach podkreśliły wygodę użytkowania, trwałość i jakość wykonania.

Poniżej przedstawiam fragmenty wypowiedzi testujących mam.

„Przy użytkowaniu nosidełko jest wygodne dla rodzica i dziecka, dużym plusem jest jego szeroki panel biodrowy. Dziecko w nosidle nie ma żadnych wymuszonych pozycji, może swobodnie poruszać rączkami. Materiał jest miły i przyjemny w dotyku, dziecko nie poci się. Córcia przy pierwszym spacerze zasnęła po chwili. Ogólnie nosidło sprawuje się bardzo dobrze w domu , jak i podczas spaceru.”

„Idealne przy jednoczesnym spacerze z dzieckiem i zakupami lub spacerze z psem.”

„Olbrzymie ułatwienie podczas domowych porządków, gotowania czy rozwieszania prania. Dziecko zawsze może być blisko opiekuna.”

„Niezawodne podczas ząbkowania, kiedy dziecko potrzebuje jeszcze więcej bliskości.”

„Moja ogólna ocena jest jak najbardziej pozytywna. Bardzo ułatwia codziennie funkcjonowanie i spełnia swoje zadanie. Dzięki niemu można bez problemu wykonywać codzienne obowiązki z dzieckiem przytulonym do siebie, sprawdza się szczególnie przy ząbkowaniu, kiedy dziecko jest marudne i rozdrażnione. Doskonale sprawdza się też na spacerach, gdzie powierzchnia nie pozwala na przejechanie wózkiem.”

Wpis gościnny
AUTOR: MONIKA KAŚKEWICZ, POŁOŻNA I CERTYFIKOWANY DORADCA LAKTACYJNY

Zobacz jeszcze: