Reklamaads-single

Starodawne imiona. Moda czy miłość do tradycji?

Mimo tego, że mamy prawie nieograniczone prawo nadawania dzieciom imion nowoczesnych czy zagranicznych, coraz częściej odwołujemy się w tym do tradycji i historii. Starodawne imiona powracają i znowu stają się modne. Z czego to wynika?

Reklamaads-single
Reklamaads-single

Idąc na plac zabaw z moimi dziećmi, coraz rzadziej mogę usłyszeć takie imiona jak: Julia, Nikola, Oliwier czy Kuba. Coraz częściej za to w wózku płacze Jan, Franciszek, Antoni, Zofia czy Urszula. Ta tendencja zdaje się mieć potwierdzenie w samych statystykach rodzących się w Polsce dzieci. Wśród najpopularniejszych imion żeńskich możemy wypatrzeć takie jak: Zofia (prawie 7 tysięcy dziewczynek), Antonina, Klara, Aniela, Urszula, Róża, Elżbieta, Apolonia, Rozalia, Barbara, Lidia czy Łucja. W przypadku nowo narodzonych chłopców, ta tendencja jest jeszcze bardziej wyraźna. W zestawieniu z zeszłego roku znajdują się takie imiona jak: Jan (ponad 6 tysięcy chłopców), Antoni, Franciszek (ponad 5 tysięcy chłopców), Stanisław, Ignacy, Tadeusz, Jerzy, Stefan, Mieszko, Ryszard, Konstanty, Juliusz, Cyprian, Józef czy Kazimierz.

 

Dlaczego coraz częściej rodzice nadają dzieciom starodawne imiona?

Gdy zadałam to pytanie rodzicom, którzy postawili w kwestii dziecięcego imienia na tradycję, otrzymałam podobne odpowiedzi. Część z nich swój wybór uzasadniała chęcią powrotu do pięknej polskiej historii i wyrazem przeciwstawienia się dzisiejszym zachodnim trendom. Krytykowali tym samym bezmyślne dążenie do światowości, jakie zarzucali rodzicom Dżessik i Brajanów. Według większości rodziców panuje przekonanie, że zapomniane polskie imiona są po prostu piękne, mają w sobie dużo uroku, są dźwięczne i zamiast o nich zapominać, powinniśmy dbać o to, by identyfikowały nasz naród. Niektórzy rodzice nadający dzieciom starodawne imiona, chcieli też w ten sposób uczcić ważnych dla siebie ludzi lub osoby z rodziny. Takim flagowym przykładem są imiona Jan czy Franciszek – ściśle związane z imionami papieskimi.

 

Starodawne imiona to również imiona o głębszym znaczeniu. Zwykle to im najwięcej miejsca poświęca się w imiennikach. To one mają długą i ciekawą historię, to je nosili najważniejsi dla Polski ludzie, to z nimi związane są szlachetne cechy osobowości. Jak się okazuje, znaczenie imion odgrywa w tym przypadku równie dużą rolę. Zofia oznacza mądrość, Tadeusz to uosobienie dobra. Trudno się dziwić rodzicom, że imieniem chcą uczynić życie swoich dzieci lepszym.

 

Co dalej?

Choć jeszcze kilka lat temu Franciszki czy Elżbiety były wyjątkami na polskich podwórkach i mogły czuć się wyróżnione pośród tłumu Julek i Kubusiów, dziś rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Czy tendencja powrotu do starodawnych imion się utrzyma? Ciężko to stwierdzić. Tym bardziej, że w ostatnim czasie nastąpiła całkowita liberalizacja w kwestii nadawania dziwnych imion i to one mogą wkrótce stać się powszechnością. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że moda na Józków i Antosie będzie silniejsza niż nazwany przeze mnie „trend Shakiry” 😉

11393236_839618036135328_4970426024144060886_n(źródło: Internet)

 

A Wy jak nazwałyście swoje dzieci?

autor: iguana
foto: pixabay.com