-Reklama- Rowery - wybierz na Ceneo

Niegrzeczne dziecko nie jest niegrzeczne!

Choć czasem wydaje ci się, że trafił ci się unikalny egzemplarz, prawdopodobnie zachowanie twojego dziecka jest całkowicie normalne i niczym nie odbiega od rówieśników, a to ty stwarzasz problem, którego nie ma.

-Reklama-

Małe dzieci mają prawo zachowywać się niezrozumiale dla dorosłych. W końcu my już zdążyliśmy zapomnieć, jak to jest być małym dzieckiem i na pewne sprawy patrzymy z zupełnie innej perspektywy. Zbyt często nadużywamy słowa „niegrzeczny”, jako opisu każdego niepożądanego zachowania naszych dzieci. Niegrzeczne dziecko, bo wylało sok podczas biegania po salonie. Niegrzeczne dziecko, bo nie zrozumiało słowa „nie”. Niegrzeczne dziecko, bo powtarza w kółko to samo. I tak dalej.

Gdybyśmy jednak potrafili zastąpić słowo „niegrzeczny” określeniem „normalny”, zmieniłoby to całkowicie nasze spojrzenie na rozwój naszego dziecka. Bo bycie niegrzecznym to po prostu zachowywanie się zgodnie z własnym wiekiem.

Oto sytuacje, gdy dzieci nie powinny być nazywane „niegrzecznymi”.

  1. Napady złości

Napady furii u dzieci to nie jest przejaw ich umyślnego działania, a jedynie wyraz bezradności i efekt nadmiaru bodźców. Tak to już jest, że my-dorośli potrafimy radzić sobie ze złymi emocjami i każde z nas ma swój sposób na wyładowanie złości. Jedni przeklinają, inni muszą pokrzyczeć, a jeszcze inni potrafią odnaleźć wewnętrzny spokój medytacją. Dzieci nie znają tych sposobów i ich nie rozumieją. One przyjmują świat takim jakim jest, bez zastanawiania się, co wypada a co nie. Jeśli dopadnie go zbyt dużo bodźców, nie wytłumaczy sobie, że czas się uspokoić. Zrobi to, co najłatwiejsze – wyrzuci to z siebie tu i teraz. W przeciwieństwie do ciebie nie będzie go obchodzić, co pomyślą sobie inni, albo czy swoim wybuchem zrobi komuś przykrość. Daj mu zatem przez to przejść, nie hamuj a jedynie chroń, by nie zrobił sobie krzywdy.

  1. Brak samokontroli

Możesz powtarzać bez końca, że czegoś nie wolno, a ono i tak zrobi to samo. Krzyknięcie do dziecka „nie skacz po łóżku” nie załatwi sprawy i nie sprawi w magiczny sposób, że dziecko przestanie skakać. Zwykle tak jest, bo dzieci nie posiadają samokontroli. Nawet jeśli dziecko zareaguje na twoje upomnienie, to następnego dnia ponowi próbę. Musisz mu to wybaczyć. Rejony mózgu dziecka odpowiedzialne właśnie za samokontrolę są bardzo mało rozwinięte. Mózg nie jest jeszcze dojrzały, dlatego nie wymagaj od niego tego samego, co od dorosłego. Dzieci nie potrafią przewidzieć konsekwencji swojego postępowania do jakiegoś 4. roku życia. Nie potrafią oprzeć się pokusie zrobienia czegoś złego, bo ciekawość wygrywa. Nie oznacza to, że do tego momentu masz przymknąć oko na wszystkie wybryki i ich nie zakazywać. Wręcz przeciwnie, powtarzaj zakazy do skutku (ale staraj się unikać słowa „nie”), aż maluch zrozumie, dlaczego nie może wyrywać się z ręki podczas spaceru po mieście, albo wypinać się z fotelika w samochodzie podczas jazdy. Przyjdzie moment, gdy ten zakaz nie będzie już dla niego pustymi słowami, ale będzie niósł zrozumiałą przestrogę.

  1. Nadmierna emocjonalność

Dziwisz się, że twoje dziecko reaguje nieadekwatnie do sytuacji? Że kanapka pokrojona w nierówne trójkąty jest powodem godzinnej histerii? Nie myśl, że to wina niegrzecznego zachowania czy rozpieszczenia dziecka. To po prostu trudność z wyrażeniem emocji. Rozczarowanie, którego doznaje dziecko, nie zostanie ubrane w słowa, bo maluch tego nie potrafi. Dorosły nie rzuci talerzem o podłogę w restauracji, gdy ktoś posypie mu ziemniaki koperkiem, którego nie lubi. Raczej poprosi grzecznie kelnera o nałożenie nowej porcji. Dziecko nie jest „wyregulowane” emocjonalnie. Ono dopiero uczy się komunikacji, dlatego nie nazywa swoich uczuć i wyraża je w „dwubiegunowy” sposób. Wkrótce maluch osiągnie dojrzałość emocjonalną i jego reakcje na pewne niedogodności będą nieco bardziej stonowane. Jeśli chcesz mu pomóc to szybciej osiągnąć, ucz go nazywania swoich uczuć. Pytaj o powód jego złości, smutku, zawiedzenia itd., rozmawiajcie o emocjach.

  1. Frustracja

Cierpliwość to cecha dorosłych. Dzieci jej nie posiadają. Dla dzieci nie istnieje „później”, „potem”, „za chwilę”. Ma być tu i teraz, inaczej się nie liczy. Jeśli dziecko jest głodne, to musi dostać jeść natychmiast, jeśli się nudzi, w sekundę należy mu zapewnić rozrywkę, itd. Sami mamy problem, gdy jesteśmy zmęczeni lub głodni i często przejawia się to zepsutym nastrojem, złością, opryskliwością wobec innych. Dzieci mają tak samo, tyle że w zwiększonej dawce. Wszystko przyjdzie z czasem, cierpliwość też będzie coraz lepsza. Tymczasem to ty musisz się nią wykazać. A najlepiej, jeśli będziesz po prostu dobrze przygotowana na takie trudne dla dziecka sytuacje i zareagujesz zanim malucha wyprowadzi to z równowagi.

  1. Ruchliwość

My dorośli nie potrafimy zrozumieć dziecięcej energii. Dziecko nie usiedzi w miejscu przez chwilę. Możesz prosić i błagać, a ono nie przestanie biegać. To naprawdę nie jego wina, że nie umie siedzieć nieruchomo przy obiedzie, tylko krąży wokół stołu. Jego ciało i umysł krzyczą „ruszaj się!”. Dlaczego? Bo one w ten sposób się rozwijają. Mózg i ciało ewoluują i potrzebują bodźców – rozwijają się mięśnie dziecka i koordynacja ruchowa. Zabawa to jedna z podstawowych potrzeb dziecka – to wtedy rozwija się kreatywność, spostrzegawczość, refleks czy pamięć. Nie zahamujesz tego, więc nie walcz z tą potrzebą. Dbaj tylko o bezpieczeństwo malucha, by podczas tej ruchliwej zabawy niczego sobie nie zrobił.

Te kilka przykładów jest dowodem na to, że dziecko jest po prostu dzieckiem. Tym nasze pociechy różnią się od nas, że oprócz mniejszego rozmiaru, mają tez mniejsze możliwości w zakresie zachowania i wyrażania emocji. Zamiast negować te zachowania, krytykować je i nazywać niegrzecznym, wykażmy odrobinę zrozumienia. Choć to niełatwe, pozwoli spojrzeć na swoje dziecko przychylniejszym okiem. Czas wykreślić ze swojego słownika określenie „niegrzeczny” i zastąpić je słowem „niedojrzały”. Od razu lepiej, prawda?

Zobacz jeszcze:

http://mamy-mamom.pl/blog/2016/06/28/bunt-dwulatka-mamy-radza-jak-przetrwac/

autor: Sylwia
foto: pixabay.com

-Reklama-

Musisz przeczytać

Mamo, tato czy warto bankować krew pępowinową dziecka?

Dla każdego rodzica priorytetem jest zdrowie jego dziecka. Kompletując wyprawkę zwracamy uwagę na bezpieczeństwo i wygodę swoich pociech. Bezpieczeństwo jest kluczowe np....

BEZPŁATNY poradnik o rozszerzaniu diety plus KASZKA! ODBIERZ SWÓJ ZESTAW

Rozszerzanie diety dziecka to wcale nie jest proste zadanie! Z pomocą przychodzi BoboVita. Już dziś zamów swój DARMOWY...

Najlepsze polskie hotele z animacjami dla dzieci

W kraju kapryśnej i nieprzewidywalnej pogody urlop z dzieckiem może być wyzwaniem. Na szczęście są miejsca, w których nie ma nudy, nawet jeśli aura nie dopisuje. Zobacz najlepsze polskie hotele z animacjami. Tam twoje dzieci będą czuły się jak w raju.

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

236,433FaniLubię
12,800ObserwującyObserwuj
411ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również

9 ciekawostek o dzieciach urodzonych w lutym

Twój maluch urodzi lub urodził się w lutym? Sprawdź, co o twoim dziecku mówi miesiąc jego urodzin! Oto rzeczy, których nie wiedziałaś o dzieciach urodzonych w drugim miesiącu roku.

Mamo, tato czy warto bankować krew pępowinową dziecka?

Dla każdego rodzica priorytetem jest zdrowie jego dziecka. Kompletując wyprawkę zwracamy uwagę na bezpieczeństwo i wygodę swoich pociech. Bezpieczeństwo jest kluczowe np....

Mamy polecają Mamom – zagłosuj na produkt miesiąca!

Mamy wiedzą co dobre dla ich dzieci, dlatego rozpoczynamy głosowanie na produkt miesiąca. Weź udział w plebiscycie i wybierz produkt, który cenisz w macierzyństwie.

Nowe „Czyściochowe zabawy” już w Rossmannie – w sam raz na zimowe ferie!

,,Czyściochowe zabawy! Cz. 5 Czysty nos”– to tytuł kolejnych pełnych łamigłówek i kolorowanek książeczek z bohaterami Czyściochowa. Są one prezentem dla uczestników Rossnę!, którzy między 14 stycznia, a 15 lutego kupią produkt do dziecięcej higieny lub pielęgnacji i zeskanują kartę programu.

„Nastolatki na krawędzi” – poradnik o wychowywaniu nastolatek w pełnej niepokoju rzeczywistości

Czy każde samookaleczanie prowadzi do samobójstwa? Jak nastolatki korzystają z technologii i co z tego wynika? Czy zaburzenia psychiczne mogą być ucieczką przed rzeczywistością? Jak zareagować, kiedy córka prosi, aby zwracać się do niej „on”? Kiedy udać się z nastolatką do specjalisty i czego się spodziewać po takiej wizycie? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w poradniku o wychowywaniu nastolatek w pełnej niepokoju rzeczywistości. „Nastolatki na krawędzi. Czego nie wiecie o problemach swoich córek” Krystyny Romanowskiej, dr Agnieszki Dąbrowskiej i dr Marty Niedźwiedzkiej w księgarniach już od 25 stycznia!