Reklamaads-single

Gry, które umilą całej rodzinie pobyt w domu

Nasz rodzinny sposób na walkę z nudą w czasie pandemii to planszówki. Rodzinne gry planszowe to coś, co ratuje nasze dobre relacje i walczy z nudą. O wiele lepiej niż telewizja czy internet. Oto gry, które nasza rodzina pokochała w ostatnich tygodniach.

Reklamaads-single
Reklamaads-single

Siedzenie w domu może być fajne. Dla rodziców i dzieci zwykle jednak po kilku dniach przestaje być już takie. Wkrada się rutyna, pojawia się nuda, do tego dochodzi stres. A wyjść na plac zabaw, do kina, do parku nie można. W takich chwilach warto sięgnąć po sprawdzoną rozrywkę, o której być może ostatnio nieco zapomnieliśmy.

Gry planszowe – nasza terapia rodzinna

Gry planszowe to rozrywka ponadczasowa. Może nieco wyparta w dzisiejszych czasach przez gry komputerowe i internet, ale w takich chwilach jak te, staje się nieoceniona. W przypadku moich dzieci, które posiadają własne telefony i codziennie spędzają część czasu (oczywiście w sposób kontrolowany) w internecie i na grach online, planszówki okazały się czymś znacznie ciekawszym i na dodatek wciągnęły do zabawy całą rodzinę. A czy to nie o to chodzi?

Jako dziecko uwielbiałam gry planszowe. Nieśmiertelne Grzybobranie czy Monopol to gry, do których do dziś mam sentyment. Dziś szukam równie ciekawych gier dla swoich dzieci, a jest z czego wybierać. Nie jest łatwo wybrać planszówkę na miarę naszych potrzeb, dlatego zawsze kieruję się 4 zasadami. Ma być to gra: dla całej rodziny (bez limitu wieku), nieskomplikowana (by pilnowanie zawiłych zasad nie przysłoniło zabawy), ciekawa (by wciągała i się nie nudziła) i niepowtarzalna (by za każdym razem zaskakiwał nas jej przebieg). Które gry spełniły te wymagania i pozwalają nam teraz przetrwać czas w domu? Zobaczcie!

Dobble Harry Potter – nie tylko dla fanów J.K. Rowling

Jak ktoś nie zna Dobble, to niech żałuje. To według mnie jedna z najlepszych, a przecież jakże prostych gier. W domu posiadamy też klasyczną wersję, ale nie ukrywam, że serca naszej rodzinki podbiła seria z Harrym Potterem. Tym bardziej, że córki są wielkimi fankami tego bohatera.

Kocham Dobble nie tylko za nieprzewidywalny finał gry i podekscytowanie, które wywołuje, ale też za to, że można ją zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga rozłożenia planszy czy użycia pionków, a okrągłe kartoniki można rozłożyć w pociągu, w samochodzie, na ławce przed domem czy na trawie. No i można w to grać niemal w każdą ilość osób, a im więcej graczy, tym gra bardziej emocjonująca.

Zasady są banalnie proste, a jednak trzeba ogromnego skupienia i refleksu, by nie zostać w tyle. Chodzi o to, by odnajdywać wspólny element obrazkowy na kartoniku swoim i tym, który leży przed graczami. Seria Dobble Harry Potter jest wersją utrudnioną poprzez symbole, których nazwy już nie są takie oczywiste. Ale to tylko wzmaga rywalizację między graczami, która w naszej rodzinie zwykle kończy się i tak wygraną dzieci. Obiecuję, następnym razem wygram!


Dixit – by pobudzić wyobraźnię nie tylko u dziecka

O ile Dobble jest świetną grą, która nie zajmuje dużo czasu, o tyle Dixit to propozycja na dłuższą rozrywkę. Uwielbiamy w nią grać wieczorami, gdy po całym dniu chcemy zająć się czymś, co nas zrelaksuje i pozwoli puścić wodze fantazji.

Dixit to gra skojarzeń, wymagająca od graczy po prostu wyobraźni. Im bardziej „popłyniemy” w swoich skojarzeniach obrazków z kart, tym bardziej utrudnimy grę naszym przeciwnikom. W tej grze nie liczy się czas, więc to rozrywka bez pośpiechu.

Element rywalizacji polega na zdobywaniu punktów za odgadywanie skojarzeń naszego przeciwnika. Zdobywane punkty przekładają się na ilość ruchów naszych pionków po planszy i przybliżają nas do finału. Według mnie Dixit ma w sobie coś z gry strategicznej, bo im częściej w nią gramy i jesteśmy w stanie lepiej przewidzieć przebieg gry, tym bardziej kombinujemy i wymyślamy strategię na zmylenie przeciwnika. Gra jest niezwykle wartościowa i pomaga nam wszystkim oderwać się od rzeczywistości, wchodząc w ten tajemniczy świat z kart. Myślę, że śmiało można powiedzieć o terapeutycznym charakterze tej rozrywki. Gramy w nią z dziećmi w wieku szkolnym, ale to rozrywka idealna również dla samych dorosłych. Wiek nie daje tu żadnej przewagi, a jedynym ograniczeniem dla dobrej zabawy jest nasza wyobraźnia.


Eliksir mnożenia – nauka przez zabawę zawsze skuteczna

Na tabliczkę mnożenia są różne sposoby. Najlepsze jednak jest uczenie poprzez zabawę. Teraz, gdy wszyscy rodzice muszą mierzyć się ze zdalnym nauczaniem dzieci, takie wsparcie jak gra Eliksir mnożenia jest nieocenione.

Moja młodsza córka nie lubi uczyć się z książek, dlatego zawsze szukam pomocy naukowych o innym charakterze. Pomagają nam filmiki, edukacyjne zabawki i właśnie gry. Gra z mnożeniem pozwala nam powtórzyć materiał w bardzo atrakcyjny sposób – poprzez wspólną zabawę. Zamiast zadawać jej kolejne przykłady działań do rozwiązywania, wolimy pograć i utrwalić tabliczkę mnożenia w niebanalny sposób.

Ogromne brawa dla twórców Eliksiru, którzy zadbali, by gra była nie tylko atrakcyjna wizualnie, ale też sposób grania prosty i przyjemny. Chwytanie potworów przy pomocy właściwej kombinacji eliksirów jest świetnym pomysłem, a fakt, że gra jest dynamiczna i czasem bardzo szybka, sprawia, że tabliczka mnożenia w głowie kilkulatka dobrze się utrwala.


Koncept Kids Zwierzaki – świat zwierząt jest fascynujący

Niby prosta gra, a ile emocji nam dostarcza! Wszystkie elementy gry są bardzo intuicyjne, więc nie trzeba czytać instrukcji obsługi, by poznać zasady tej planszówki.

W Koncept Kids Zwierzaki chodzi o rozpoznanie zwierzęcia, które gracze opisują według cech zaznaczanych na planszy np. ilości kończyn, miejsca zamieszkania, sposobu poruszania się, koloru itd. A rodzajów zwierząt jest aż 110 (na dwóch poziomach trudności), więc to nie jest zawsze taka prosta sprawa. Z racji wieku moich dzieci, wybraliśmy wersję utrudnioną – gdy to jeden gracz określa cechy wybranego zwierzęcia, a cała reszta rodziny zgaduje o jakie zwierzę chodzi. Wybieramy też zawsze trudne gatunki. Mamy przy tym dużo zabawy, bo czasem naprawdę trudno wpaść na dobry trop, więc wymyślamy zwierzęta, które nie istnieją. Dla dzieci gra ma również walor edukacyjny, bo wybierając rzadkie gatunki zwierząt możemy pokazać im, gdzie one żyją, czym się żywią lub o jakiej porze są aktywne.

Nasza rodzina pokochała tę grę za to, że wymaga ona od nas współpracy. Tutaj jesteśmy drużyną i nie rywalizujemy ze sobą, tylko razem próbujemy dojść do poprawnego rozwiązania. Daje nam to dużo frajdy. Muszę jeszcze powiedzieć o wyglądzie samej gry, bo zasługuje na uznanie i pod tym kątem. Piękne ilustracje, świetna plansza i super pomysł z trójwymiarowymi ramkami dodają grze atrakcyjności.

Podsumowując, planszówki to zawsze świetny wybór na domową i rodzinną rozrywkę. Gwarantuję wam, że nic innego nie dostarczy wam takiej dawki atrakcji jak dobra gra planszowa dla całej rodziny. Nic równie dobrze nie połączy was we wspólnej zabawie i pozwoli spędzić fantastyczne chwile. Powyższe gry towarzyszą nam już kilka tygodni, a Dobble już kilka lat i wiem, że dzięki nim jakoś przetrwamy ten dziwny czas w zamknięciu. Za oknem już widać wiosnę, więc zabierzcie grę na balkon lub taras i grajcie. Nie ma nic piękniejszego niż wspólne chwile wypełnione radością.

Autor: Ania
Tekst powstał we współpracy z firmą Rebel