-Reklama-
-Reklama-

7 rzeczy, które musisz mieć przy rozszerzaniu diety

-Reklama-

Na pewno oszczędza czas, którego z małym dzieckiem, nie mamy przecież w nadmiarze. Gadżety, które przedstawiam przydadzą się szczególnie na początku rozszerzania diety, kiedy dziecko nie ma jeszcze ząbków, ale nie tylko.

Blender

Wymieniam go na pierwszym miejscu, nie bez powodu. Uważam, że to absolutna podstawa i bez tego nie ma co zaczynać przygody z gotowaniem dla dziecka (przynajmniej na początek – na etapie “papek”). Według mnie najlepiej sprawdzi się blender ręczny (sama końcówka miksująca) – blendery kielichowe czy inne “pojemnikowe” przydadzą się nieco później. Dlaczego? Pierwsze posiłki są w tak małych ilościach, że większość zostanie w samym naczyniu – osiądzie na ściankach lub w ogóle nie dotrze do ostrza urządzenia. W przypadku ręcznego blendera, zmiksujemy tylko potrzebną ilość dla dziecka.
Moja rada jest taka, by gotować warzywa w odrobinie wody i nie wylewać jej całkiem przed zmiksowaniem – dzięki temu jedzenie będzie miało znacznie lepszą konsystencję – taką aksamitną, a nawet nieco płynną – jak w daniach ze słoiczka. Pierwsze mięska np. indyka, można jeszcze wzbogacić odrobiną oliwy z oliwek – pamiętajcie, że tłuszcze (te dobre!) są bardzo ważne w diecie dziecka – to w nich rozpuszczają się witaminy np. D, K czy A, ale o tym przy innej okazji. Kiedy zaczniecie gotować dla swoich dzieci, szybko zobaczycie też, że tłuszcze wyostrzają smak i aromat potraw i dzieci chętniej będą zjadać podawane potrawy.

Zalecenia pediatrów, co do rozszerzania diety, często różnią się od tych, które prezentuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w schemacie żywienia. Trudno się dziwić, że młoda mama nie wie komu ufać w kwestii rozszerzania diety, tym bardziej, że wokół niej zwykle jest mnóstwo innych doradców – babć, cioć, znajomych, które lubią prezentować swoje mądrości.. Żeby zatem uciec od niepotrzebnych presji, warto posłuchać głosu rozsądku. Na przykład eksperta żywienia niemowląt, który o rozszerzaniu diety wie najwięcej. Dzisiejszy tekst powstał na podstawie książki („What do I feed my baby? A step-by-step guide to starting solids.”) Leanne Cooper – dietetyka, psychologa i matki dwójki dzieci.

Rozszerzanie diety – kiedy rozpocząć wprowadzanie stałych pokarmów?

-Reklama-

Najlepszym okresem na rozszerzanie diety i wprowadzanie stałych pokarmów jest wiek od 4. do 6. miesiąca życia dziecka, choć najczęściej warto poczekać właśnie do końca tego okresu. Do tego czasu mleko matki w pełni zaspokaja potrzeby żywieniowe dziecka dla jego prawidłowego rozwoju. Po 6 miesiącach zapasy żelaza, które dziecko nabyło w okresie życia płodowego pomału się wyczerpują, co jest jednym z powodów, dla których należy pomyśleć nad wzbogaceniem diety dziecka w nowe produkty.

Z czym się wiąże zbyt wczesne wprowadzenie pokarmów stałych?

Choć rodzice często ulegają pokusie podania dziecku czegoś nowego do jedzenia przed upływem 4. miesiąca życia, może mieć to przykre konsekwencje. Nie należy się z tym spieszyć, bo układ trawienny dziecka jest zbyt słabo rozwinięty, by sobie poradzić z nowymi produktami. Istnieje również ryzyko wystąpienia alergii pokarmowej, skutkującej przykrymi dolegliwościami jak biegunka czy bolesność brzuszka.

Kiedy najlepiej zacząć rozszerzanie diety?

Lepiej późno niż zbyt wcześnie? Wcale tak nie jest. Czekanie z rozszerzeniem diety zbyt długo może wiązać się z ryzykiem wystąpienia u dziecka pewnych niedoborów. Najczęściej są to niedobory żelaza i cynku, których w mleku matki jest coraz mniej a dziecko potrzebuje ich coraz więcej. Innym problemem może być słabsza odporność dziecka i spowolniony rozwój ruchowy np. w zakresie pracy żuchwy.

O czym pamiętać na początku rozszerzania diety?

  • Pierwsze posiłki muszą mieć gładką konsystencję.
  • Wprowadzając nowe produkty, ogranicz się do testowania jednej rzeczy w ciągu kilku dni, by w razie wystąpienia niepożądanej reakcji wiedzieć, co zaszkodziło dziecku.
  • Pierwsze produkty dla dziecka powinny być pozbawione soli, cukru, środków aromatyzujących i konserwantów.
  • Nie podawaj dziecku wciąż tego samego. Jeśli zaakceptowało nowe produkty, stosuj je wymiennie – dziecku też ma prawo się znudzić jedzenie tego samego przez kilka dni pod rząd.
  • Nowy produkt wprowadzaj raz na 3-5 dni.
  • Bądź wytrwała. Badania wskazują, że zaakceptowanie przez dziecko nowego pokarmu może wymagać nawet dziesięciu podejść. Jeśli maluch wyjątkowo wzbrania się przed jakimś posiłkiem, zmień go na inny. Ma prawo mu nie smakować.
  • Pamiętaj, że dzieci są różne i nie ma żadnych wytycznych, ile i co powinny codzienne jadać. Niech maluch rozwija się w swoim tempie.
  • Unikaj podawania nowych produktów, gdy maluch nie jest w humorze lub jest chory. Nie testuj nowego smaku na głodnym dziecku, które będzie domagało się jedzenia większej ilości.
  • By uniknąć zatwardzeń przy rozszerzaniu diety, podawaj dziecku dużo picia. Jeśli przygotowujesz maluchowi zupkę – zrezygnuj ze zbyt gęstej konsystencji – lepiej dolać odrobinę wody. To ułatwi mu strawienie posiłku.

Sugestie żywnościowe na początek rozszerzania diety

Wprowadzając nowe pokarmy do diety dziecka, nie ograniczaj podawania mleka. Pierwsze próby jedzenia pokarmów stałych to małe ilości, które nie zaspokoją podstawowych potrzeb dziecka, dlatego należy malucha normalnie karmić mlekiem. Do momentu, gdy porcje obiadków będą solidniejsze.

Jeśli gotujesz sama, kombinuj na początku z puree warzywnymi. Dużo warzyw po ugotowaniu można zmiksować na gładką masę i łączyć ze sobą np. ziemniak z marchewką, groszek z cukinią, kalafior z marchewką, cukinia z brokułem itd. Jeśli zdecydujesz się podać dziecku soczyste owoce, maluch może mieć problem z ich połknięciem ze względu na rzadką konsystencję. Możesz dodać do takich owoców płatki ryżowe (kleik ryżowy) lub kleik kukurydziany, by posiłek zagęścić i uczynić bardziej sycącym.

Istnieje wiele wytycznych, często się wykluczających, dlatego warto wprowadzać pokarmy przede wszystkim zgodnie z poniższą wiedzą:

  • Dzieci nie potrafią trawić niektórych cukrów np. skrobi, na którą są gotowe dopiero po upływie 9 lub 10. miesiąca życia.
  • Wątroba dziecka nie jest gotowa na przyjmowanie tłuszczu.
  • Białko może powodować alergie, szczególnie białko mleka krowiego.
  • Dzieci nie potrafią trawić pokarmów bogatych w białka zwierzęce aż do 9. miesiąca życia.

Miej na uwadze, że:

  • ząbkujące dziecko może mieć gorszy apetyt. Nie zniechęcaj się do karmienia, to chwilowy brak zainteresowania. Spróbuj jutro ponownie.
  • Maluch, który zaczął się przemieszczać, może być mniej zainteresowany grzecznym siedzeniem i próbowaniem jedzenia. Bądź wytrwała.
  • Podgrzewanie jedzenia w mikrofalówce może sprawić, że posiłek nie będzie podgrzany równomiernie. Uważaj, by nie poparzyć dziecka.
  • Do przygotowania jedzenia dziecku używaj odrębnych akcesoriów. Np. tarki czy deski do krojenia, które użyte do przygotowania posiłków dla dorosłych mogą pozostać zanieczyszczone.

TO CI SIĘ PRZYDA!
X-Dine Krzesełko do karmienia

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dine-1024x683.jpg

X-Dine, to krzesełko do karmienia, które sprawdzi się w domu jak i w podróży.

Sprzątanie po posiłku maluszka, które niejednokrotnie ląduje na podłodze, nie wymaga przestawiania krzesła i sprzątania dookoła mebla. X-Dine nie ma nóżek, montuje się go do blatu stołu. To bardzo bezpieczne i wygodne rozwiązanie. Nie niszczy blatu, do którego jest zamontowany. Zgodny z wymagającą normą dla produktów dziecięcych: Norma EN 1272:2017. Gwarantuje jego stabilność i bezpieczne obciążenie w trakcie użytkowania.

Wyjście do znajomych, czy dłuższy wyjazd, nie musi oznaczać jedzenia posiłku z dzieckiem siedzącym na Twoich kolanach. Ten mały poręczny gadżet zapakowany w torbę, nie zajmuje dużo miejsca a krzesełko rozkłada się w krótką chwilę. Jest bezpieczny, dzięki gumowym, stabilnym uchwytom mocującym. Krzesełko do karmienia posiada wbudowane pasy bezpieczeństwa, które nie krępują ruchów dziecka. Bardzo łatwo wyprać, demontując jedynie metalowe elementy. W zestawie z torbą do łatwego przewożenia.

Słoiczki

Im mniejsze, tym lepsze. A raczej dostosowane do wielkości spożywanych przez dziecko posiłków. Chodzi o to, żeby starczyły na raz, no może dwa. Możemy wykorzystać słoiczki po gotowych daniach dla dzieci, ale też po koncentracie pomidorowym, musztardzie itd. Dobrze, żeby miały odklikujące pokrywki – dzięki temu mamy pewność, że danie dobrze się zawekowało. Wekowanie jedzenia ma tę zaletę, że oszczędza nam czas i nie marnuje się jedzenia – mimo naszych starań, dzieci nie zawsze jedzą takie same porcje. Każdy ma w końcu lepsze i gorsze dni. Jak wekować jedzenie? W kilku garnkach gotujemy różne rodzaje jedzenia np. szpinak i ziemniak, marchewka i seler*, sama marchewka – kiedy danie wrze, nakładamy je do (czystych i wyparzonych!) słoiczków, uważając, żeby nie ubrudzić ich rantów, zakręcamy i odkładamy do góry nogami, aż “zassają”. Po wystygnięciu odwracamy. Ja takie mini weki przechowują dodatkowo w lodówce.

* seler to bardzo niedocenianie warzywo np. ma bardzo dużo witaminy C! Wiedziałaś? Ma jednak też wady – pierwszą zasadniczą jest to, że bardzo często wywołuje u dzieci reakcje alergiczne – trzeba wprowadzać go ostrożnie! No i zmienia smak potraw – dzięki temu, że ma taki mocny, charakterystyczny smak – moje dziecko wszędzie go wyczuje! Selera trzeba wprowadzać bardzo ostrożnie – jak jajko.

gryzaczekGryzaczek

Uważam go za przełomowy wynalazek! Widmo zadławienia się przez moje dziecko jest tak silne, że długo nie dałabym mu nic do samodzielnego jedzenia, a tu proszę: wkładamy owoc lub warzywo! (tak, tak gotowana marcheweczka albo dynia też może być, choć pewnie na krócej zainteresuje smakiem 😉 i dziecko uczy się samodzielnego jedzenia. Moja rada: zdecydowanie łatwiej utrzymać w czystości gryzaczek silikonowy (jak ten ze zdjęcia) niż siatkowy.
foto: gryzak Kidsme, 25.99zł (ale można kupić też taniej)

Naczynia do pieczenia w mikrofali

W gotowaniu dla malucha niezwykle cenny jest czas! Pierwsze deserki w większości pewnie będą opierały się na jabłku (u nas ulubiony: zmiksowane jabłko i banan). Jabłko wcześniej dobrze jest upiec – najszybszy sposób? W mikrofali! Ja mam takie specjalne naczynie do pieczenia – wkładamy tam owoc, trzy minuty i gotowe – cudnie gładkie i aksamitne. Coś takiego jak tu. Faktycznie korzystam z tego bardzo często. Wiem jednak, że można to samo zrobić z pomocą talerzyka i miseczki np. szklanej (przykrywamy nią jabłko).

Łyżeczka

Szybko przekonacie się, już przy pierwszych karmieniach, że to ona jest najważniejsza i będziecie korzystać tylko z tej ulubionej 🙂 – najgorsze są jej poszukiwania przed posiłkiem 😉 Ważne, żeby dziecko ładnie z niej jadło, ale też by Wam się dobrze karmiło! Każdy ma inne upodobania. Powiem wam, że u nas nie sprawdziła się wcale mała, ale nieco większa łyżeczka, bardziej płaska (mały ładniej z niej zjada). No i bez tych dziwnych wygięć “ułatwiających” karmienie.

Trójdzielny talerzyk

Ponieważ jedzenie maluchów jest dosyć płynne, warto pilnować, by na talerzyku się nie łączyło (mówię tu np. o obiadkach kilku składnikowych np. ziemniaczek, marchewka, indyk). Najlepszy jest więc talerzyk z podziałem – czasem dziecko ma ochotę na jeden składnik, innym razem na inny – gdy się zmieszają, obiad mamy z głowy…

Sokowirówka

Soczki własnej roboty, bez cukru! To najlepsze co możemy dać swojemu dziecku – nawet jak będzie już starsze. Co wy na to, żeby tacie przypisać obowiązek robienia soczków? I tu muszę dodać, że razem z myciem sokowirówki, bo to (delikatnie mówiąc) niewdzięczna czynność.
Pamiętajcie też, że soczki – szczególnie, te robione samodzielnie, są dla dziecka dosyć sycące – jak owoc. Traktujmy je więc jak przekąskę.

Wiecie, że dla mnie gotowanie dla malucha stało się prawdziwą przyjemnością!  A jeszcze jak mu smakuje, to już w ogóle 🙂 Polecam!

foto: xuhulk / photo on flickr / foter.com

To Ci się przyda!

“Co jedzą szczęśliwe bobasy?”
Książka jest napisana przez dr med. Izabelę Jastrzębską – lekarkę z 20 letnią praktyką, a także mamę 6 dzieci! Naprawdę ciężko o lepszego i bardziej profesjonalnego doradcę w dziedzinie rozszerzania diety.

-Reklama-

Musisz przeczytać

Testujemy ZABAWKI DO KĄPIELI! Zgłoś się!

Takiego testowania jeszcze u nas nie było! Jeśli Wasze Maluchy uwielbiają wodne zabawy, koniecznie się zgłoście do...

Gry, które bawią i uczą!

Jak doskonale wiecie - jeśli chodzi o gry i zabawki - jesteśmy dosyć stanowcze. Wiadomo, mamy mają wymagania! Ale tak naprawdę to...

Beta hCG prawdę o ciąży ci powie

Badanie potocznie zwane „betą” (beta hcg) zna każda przyszła mama. Jest ono uznawane za najbardziej miarodajne i wiarygodne badanie wykrywające ciążę. W...

Podobne artykuły

Komentarze

Jesteśmy też tutaj

188,027FaniLubię
8,848ObserwującyObserwuj
406ObserwującyObserwuj

Przeczytaj również

Edukacja podczas czwartej fali – 10 porad psychologa dla rodziców i nauczycieli

Dzieci, które przez większość zeszłego roku szkolnego uczyły się zdalnie, są szczególnie narażone na problemy emocjonalne. Wiele z nich ma zaburzenia lękowe,...

Testujemy ZABAWKI DO KĄPIELI! Zgłoś się!

Takiego testowania jeszcze u nas nie było! Jeśli Wasze Maluchy uwielbiają wodne zabawy, koniecznie się zgłoście do...

Jesienne nowości książkowe dla najmłodszych. Musisz je mieć!

Jesień puka już do naszych drzwi. Dni stają się coraz krótsze, więc i czas spędzany na powietrzu bardzo się kurczy. W takiej...

Zestaw startowy dla Mamy i Dziecka! Odbierz swój!

Jako przyszła mama, na pewno masz wiele pytań, wątpliwości. Zastanawiasz się jak to będzie..? Czy ze wszystkim dasz radę..? Skąd mam czerpać...

Gdy masz więcej niż 35 lat i jesteś w ciąży. Czym jest ciąża geriatryczna?

Jeśli jesteś w ciąży i masz więcej niż 35 lat, jesteś w tzw. ciąży geriatrycznej. Skąd taka nazwa wobec kobiety, która przecież...