Reklama

„Wyrodna matka”- też się tak czułyście?

Okres połogu to jeden z najgorszych momentów w życiu kobiety. Burza hormonów, wielkie zmiany... baby blues... też macie z tym problem?

Reklama
Reklama

Witajcie!
Też się tak czułyście po porodzie? Czas chodzenia w ciąży to pikuś w porównaniu z tym, co się dzieje po porodzie…. Ten dzidziuś, ktorego nosiłyśmy w brzuchu, tylko czasami nam dokuczał: zgagą czy kopniakami… Teraz jest obok i już nie tak łatwo go zrozumieć. Dla mnie przyjście ze szpitala i zostanie z dzieckiem w domu równało sie z 3 dniami płaczu i bezradności. Co prawda, mam ogromne wsparcie w mężu, mamie, siostrze, ale to samo się dzieje… Depresja na maxa… ciągnie rana po cesarskim cięciu, pupa jest odparzona od leżenia w szpitalu, a ty siedź na niej, karm piersią dziecko, które nie potrafi złapać brodawki i płacze,  po dłuższym czasie dochodzi ból kregosłupa, nieustanne zmęczenie i senność… Ludzie decydują się na dziecko często, by uratować związek/małżeństwo, a ja uważam, że ta nowa, mega trudna sytuacja więcej może zniszczyć niż pomóc… i do tego ten „areszt” domowy… Zimno na dworze, więc nie mogę sobie pozwolić na wyjście na dwór z dzieckiem, a sama mogę wyjść maksymalnie na godzinę między karmieniami… To wszystko boli i frustruje, ponieważ wcześniej byłam niezależną kobietą, kochającą swoją pracę i towarzystwo ludzi… Czy może jestem wyrodną matką? Mam tę małą istotkę przy sobie i powinnam się cieszyć, a ja czuję to, co napisałam…. pozdrawiam Was!

Świeżo upieczona „mama nieidealna” …

A co na ten temat sądzi ekspert – Paulina Beluch, terapeuta

Wszystko co Pani opisała jest absolutnie normalne i odczuwane przez wiele (jeśli nie większość) mam. Nie wiem jak długo jest Pani po porodzie, ale proszę pamiętać, że pierwsze 4-6 tygodni, czyli okres połogu tu trudny czas. Poznajemy nasze dziecko, przyzwyczajamy się do nowej sytuacji, do zmian, które są naturalnym etapem macierzyństwa, uczymy się radzić sobie z niegodnościami np. z małą ilością snu, zmęczeniem, bólem kręgosłupa, piersi, okolic intymnych po porodzie naturalnym czy brzucha po cięciu cesarskim. Nie można też zapominać o hormonach, które dopiero wracają do równowagi po urodzeniu, a nie dzieje się to z dnia na dzień, to niestety trwa. Ale prędzej czy później i nasz organizm i nasze emocje wracają do normy. Najlepszą, a zarazem najprostszą receptą będzie danie sobie czasu na zaakceptowanie tych wszystkich zmian. Bez pośpiechu.

Co do aktywności przed i po urodzeniu dziecka, proszę pamiętać, że najczęściej to stan przejściowy. Jeśli w ciąży była Pani aktywna zawodowo, to z pewnością szybko wróci Pani do aktywności również po porodzie. Pora roku może nie jest sprzyjająca do spacerów, ale w każdym mieście są kawiarnie i miejsca przyjazne mamom z dziećmi. W takich miejscach spotka Pani inne mamy, które być może są w podobnym punkcie życia, są zmęczone codziennością i chętnie nawiążą kontakt z innymi mamami z ich miasta. Warto poszukać warsztatów dla mam, na które można przyjść z dziećmi, jeśli natomiast smutek i przygnębienie będą trwały na tyle długo, że stanie się to bardzo dokuczliwe, to zalecałabym kontakt z psychologiem. Czasami jedna konsultacja może nam pomóc.

Polecam też artykuł o smutku po porodzie >>

paulina-beluchmgr Paulina Beluch – psycholog, psychoterapeuta, prowadząca portal www.czasmamy.com. Specjalizuje się w psychologii okołoporodowej. Pracuje z kobietami oraz parami w trudnych chwilach związanych z ciążą, niepłodnością, macierzyństwem, okresem poporodowym, baby bluesem oraz depresją poporodową. Prowadzi zajęcia indywidualne i grupowe przygotowujące kobiety do porodu oraz macierzyństwa.

0
16285
0

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail