Reklama

Jak powinien wyglądać hotel przyjazny dzieciom?

Rodzinne wakacje w Polsce, którym nie grozi nuda i niepogoda? Wystarczy wybrać hotel przyjazny dzieciom. Wymarzyliśmy sobie, jak powinien wyglądać i oto, co nam wyszło.

Reklama
Reklama

Gdy zostajemy rodzicami, wakacje zaczynają mieć dla nas zupełnie inny wymiar. Do rangi rzeczy najważniejszych urastają drobiazgi, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi. Do szczęścia już nam nie wystarcza dach nad głową i piękna okolica. Brak pogody staje się przerażającą wizją zwiastującą zepsuty urlop, a samo pojęcie „wakacje z dziećmi” przestaje kojarzyć się z wypoczynkiem. W takiej sytuacji jedyne, co może nas uratować to… hotel przyjazny dzieciom.

Jaki według nas powinien być hotel przyjazny dzieciom?

Na bazie naszych rodzicielskich doświadczeń postanowiliśmy spisać listę wymogów, które powinien spełniać hotel, by  nasze rodzinne wakacje móc nazwać prawdziwym urlopem. Warto potraktować to jako drogowskaz podczas poszukiwań dobrego miejsca na wakacje z dziećmi.

Dzieci – pełnoprawni hotelowi goście

Moje dzieci są ważne. Cieszę się, jeśli nie tylko ja dostrzegam ich potrzeby i realizuję ich pragnienia. Fajnie jest być w miejscu, gdzie dziecko jest takim samym, pełnoprawnym gościem jak ja. Gdzie ktoś liczy się z jego zdaniem i stara się mu umilić czas, tak jak i mnie. W miejscu, gdzie ten mały człowiek ma szansę poczuć się jak w swoim domu – bezpiecznie i miło.

Czystość i estetyka

My matki mamy hopla na punkcie czystości i estetyki. Chcemy zapewnić naszym pociechom najlepsze warunki do życia i rozwoju. Utrzymanie tych warunków również na wakacjach to podstawa. Piękne, estetyczne wnętrza wpływają kojąco również na nasze samopoczucie, dlatego marzę by właśnie w takich wypoczywać ze swoją rodziną. A gdyby jeszcze dodać do tego pełne magii pokoje dziecięce, z zaczarowanymi łóżkami piętrowymi,  tablicami do malowania kredą i  miejscami do kreatywnej zabawy? Witamy w raju!

Udogodnienia jak w domu

Hotel przyjazny dzieciom to hotel pełen udogodnień dla rodzin. Miejsce, w którym nie będziemy się martwić, jak sprostamy wymaganiom naszych pociech bez zabierania ze sobą na wakacje połowy domu. Powinny być więc wygodne łóżeczka turystyczne, nocnik, nakładka na toaletę, wanienka. Fajnie byłoby mieć pod ręką elektroniczną nianię, podgrzewacz do butelek, kołyskę a gdy się skończą nam pampersy czy smoczki, nie trzeba by było nerwowo szukać sklepów w okolicy. W restauracji prawdziwym „must have” są krzesełka do karmienia, specjalna plastikowa zastawa dla maluchów. Dopełnieniem ideału byłby pokój dla mamy z dzieckiem, tak by móc w każdej chwili przewinąć malucha bez biegania do swojego pokoju.

Tyle atrakcji!

W czasie deszczu dzieci się nudzą? Tylko nie na wakacjach! Miejsce, które daje mnóstwo możliwości zabawy w czasie pogody i niepogody to wybawienie. Basen wewnętrzny, basen zewnętrzny, sala zabaw, sala gier, sala klocków Lego, sala kinowa, strefa relaksu, plac zabaw, boisko, zwierzęta, wypożyczalnie sprzętu sportowe a nawet kids spa. I na wakacjach zamiast „mamo, nudzi mi się” słyszeć „mamo, nie chcę wracać do domu”. Takie mam marzenie!

Bo miejsca tworzą ludzie

Każde miejsce tworzą ludzie, dlatego i nasz idealny hotel powinien mieć personel na piątkę. Taki, co kocha dzieci i potrafi im świetnie zorganizować czas. Taki, który odciąży nas od czasu do czasu w rodzicielskich obowiązkach i uratuje nas z niejednej opresji. Taki, który będzie dbał o bezpieczeństwo naszej rodziny i służył pomocą, gdy będziemy jej potrzebować. Taki, który będzie zarażał uśmiechem i zadba o nasz komfort. W końcu taki, który sprawi, że będziemy chcieli znowu się z nim spotkać.

Kuchnia dla niejadków

W idealnym hotelu dla dzieci powinna być niezwykła restauracja dostosowana do potrzeb malucha. Taka, gdzie kucharz dobrze zna wymagające i kapryśne podniebienia najmłodszych gości. Taka, gdzie maluch może w końcu zjeść tak jak lubi – czyli „siam”. W wygodnym krzesełku, bezpiecznymi sztućcami, na kolorowym talerzyku. Gdzie jedzenie kusi nawet nawet największego niejadka. Wymarzona restauracja to dla nas również miejsce, w którym my dorośli możemy zjeść tak jak lubimy – bez przerywania i biegania za dzieckiem, które w tym czasie bawi się przednio w zasięgu naszego wzroku.

Wyrozumiałość

Myśląc o wakacjach z dziećmi, marzy mi się miejsce, w którym nie będę musiała przepraszać wszystkich dookoła za bunt dwulatka czy fochy pięcioletniej księżniczki. Nie będę kazać im jeść w milczeniu i biegać na palcach po hotelu. Marzy mi się miejsce, gdzie dziecięca energia spotka się ze zrozumieniem i nie będzie stanowić problemu. Miejsce, gdzie będzie wielu rodziców takich jak my, którzy zamiast z politowaniem, będą patrzeć na nas z sympatią, a z ich twarzy odczytamy „spokojnie, my też przez to przechodziliśmy”.

Piękne okoliczności przyrody

Nie byłoby ideału, gdyby nie piękne otoczenie. W końcu na wakacjach szukamy miejsc, które pozwolą nam zapomnieć o miejskim zgiełku i codziennych troskach. Przyroda najlepiej koi nasze zmysły, dlatego nasz wymarzony hotel powinien być w nią wkomponowany. Tak, by od cudownych widoków dzieliło nas tylko hotelowe okno. Marzymy, by mieć gdzie spacerować i oddychać czystym powietrzem. By móc realizować sportowe pasje na łonie natury i pozwolić dzieciom swobodnie eksplorować otoczenie. A już w ogóle idealnie by było, gdyby miejsce naszych wakacji rodzinnych było dobrą bazą wypadową do zwiedzania wielu ciekawych miejsc. Polska jest przecież taka piękna!

Powiecie – co za wymagania! No tak, postawiliśmy wysoką poprzeczkę. Ale wiecie co jest najfajniejsze? Że taki wymarzony hotel przyjazny dzieciom naprawdę istnieje. W Polsce. O tutaj: http://www.bacowkaradawa.pl

artykuł sponsorowany
foto: Hotel Bacówka Radawa & Spa
Close

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail