Reklama

Jak wspierać rozwój dziecka, czyli w co się bawić, aby wychować małego geniusza?

Prawidłowy rozwój dziecka to dla nas rzecz najważniejsza. Bez względu na to czy dziecko mieszka jeszcze w brzuszku, ma 5 miesięcy czy nawet 5 lat, chcesz dla niej wszystkiego, co najlepsze. Jestem przekonana, że regularnie myślisz o tym jak zapewnić mu jak najlepszą przyszłość - pełną możliwości i sukcesów. Chcesz usunąć wszelkie bariery i przeszkody, które tobie utrudniły lub uniemożliwiły spełnienie marzeń.

Reklama
Reklama

Pewnie słyszałaś, że okres najszybszego rozwoju mózgu przypada na pierwsze 5-6 lat naszego życia. To w 100% prawda! Z każdym dniem dziecko uczy się coraz wolniej, mimo że 5-latek uczy się i tak nieporównywalnie szybciej niż ty czy ja.

Rozwój dziecka w kolejnych etapach

Do 6. roku życia, mózg dziecka będzie rozwinięty już w 80%. Musisz wiedzieć, że roczne dziecko uczy się szybciej niż dwuletnie, a dwuletnie szybciej niż trzyletnie itd.

Praktycznie każde zdrowe dziecko opanowuje biegle język do 3. roku życia. Jeśli ma szczęście dorastać w domu dwujęzycznym, w tym wieku mówi już w dwóch językach. Myślisz, że 3 lata wystarczyłyby ci aby zacząć mówić biegle w obcym języku zaczynając od zera?

Mózg dziecka działa jak komputer – potrafi przyjmować ogromne pokłady wiedzy bez wysiłku, klasyfikować ją i przechowywać. My rodzice traktując je często infantylnie nie tylko nie wykorzystujemy tego daru, ale również intensywnie go ograniczamy.

Nuda i ogranicznia zaburzają rozwój dziecka

To dwaj wrogowie dziecięcego geniuszu. Kiedy twój malec chce rozwinąć skrzydła zobaczyć jak wyglądają przedmioty, ściągnąć coś ze stołu lub po prostu dowiedzieć się czegoś o świecie, prawdopodobnie traktujesz to jako przejaw nadpobudliwości. Często słyszę, że dzieci są niegrzeczne. A tymczasem tych niegrzecznych jest naprawdę niewiele – cała reszta po prostu usilnie próbuje poznawać świat i walczy z rodzicami o tę możliwość.

Nie pozwól dziecku się nudzić, a odwdzięczy ci się wzorowym zachowaniem – daj dziecku przestrzeń i materiał poznawczy – szeleszczące pudełka, butelki i wiele innych przedmiotów, które masz pod ręką będą lepsze niż grzechotki wewnątrz kojca, w którym ma spędzać czas.

Dziecko potrzebuje przestrzeni, aby się rozwijać

Można by napisać książkę o wszystkich dobrodziejstwach spędzania czasu na podłodze i ograniczeniach jakie w związku z tym my dorośli nakładamy niesłusznie na maluchy. Wielu z nas wciąż jeszcze dba bardziej o swój komfort niż potrzeby dziecka, wkładając go do kojca i oczekując, że nie zanudzi się po kilkudziesięciu minutach.

Jeśli interesuje cię to jak możesz nie rezygnować ze swoich zajęć, a jednocześnie dać dziecku nieograniczoną przestrzeń zajrzyj na mojego bloga, a dowiesz się więcej.

Metody wspierania rozwoju dziecka

To pewnie interesuje cię najbardziej! Metod wspierania rozwoju dziecka jest wiele – ja jednak przede wszystkim kieruje się metodą filadelfijską, czyli znaną szerzej jako metoda Domana – choć on sam podobno, nie chciał by była tak nazywana, ze względu na fakt, że nad jej opracowaniem pracował sztab ludzi, nie zaś on sam. Od początku korzystam ze wszystkich aktywności znajdujących się w zakresie tej metody i widzę zachwycające efekty.

W tym artykule przybliżę ci metodę nauki czytania, liczenia i pomnażania inteligencji małego dziecka. Jest to jednak bardzo skrócona wersja, tak byś mogła dowiedzieć się o istnieniu tych metod i zasięgnęła dalszej wiedzy w temacie, jeśli cię to zainteresuje.

Zanim zaczniesz naukę musisz pamiętać o kilku sprawach, które obowiązują przy wszystkich aktywnościach.

  1. Każda sesja to świetna zabawa. Zarówno dla ciebie, jak i dla dziecka – jeśli nie bawicie się dobrze, zakończ sesję coś najwyraźniej robisz źle.

  2. Pamiętaj o ciągłym entuzjazmie – to on jest kluczem do sukcesu. Jeśli masz dużo stresu, jesteś w złym nastroju lub twoje dziecko w nim jest lub może choruje – odłóżcie wykonywanie sesji na okres, w którym oboje będziecie czerpać z nich przyjemność.

  3. Nie zanudzaj dziecka – nigdy. Musisz dostosować tempo nauki do potrzeb swojego malucha. Nie pokazuj wciąż tych samych materiałów i kończ zabawę zawsze zanim dziecko będzie znudzone i samo będzie chciało ją skończyć.

Jak nauczyć dziecko… matematyki?

Czy kiedykolwiek miałaś problem z matematyką? Czy jest to znienawidzony przez ciebie przedmiot? Twoje dziecko może opanować ten przedmiot poświęcając na to nie więcej niż 5 minut dziennie.

Potrzebujesz na początek kart z kropkami od 1 do 100. Karty te będziesz pokazywać w dwóch zestawach – 3 razy dziennie każdy. Początkowo twój maluch ma poznać ilość – prawdziwe znaczenie ilości. Kiedy mu się to uda, żadne działanie nie będzie stanowiło dla niego kłopotu.

My dorośli liczymy zbyt wolno właśnie dlatego, że nie jesteśmy w stanie odróżnić 60 kropek od 70 kropek. Widzimy tylko symbole ilości, co znacząco utrudnia wykonywanie działań.

Kiedy maluch pozna ilość, nauczysz go wykonywać działania – na kropkach, a później przejdziesz do cyfr, które będą już tylko formalnością – twoje dziecko będzie już umiało liczyć.

Takie efekty może ci to przynieść 🙂

Jak nauczyć dziecko… czytania?

Nauka czytania jest dziecinnie prosta – może dlatego dzieci tak bardzo ją lubią i tak szybko opanowują tę umiejętność. Okazuje się bowiem, że dzieci zaczynają czytać tak późno głównie przez fakt, że czcionka, która znajduje się wokół jest dla nich za mała.

Kiedy więc dostosujemy czcionkę do możliwości wzrokowych niemowlęcia, co dodatkowo będzie stymulować drogę wzrokową do dalszego rozwoju, czytanie stanie się nie tylko możliwe, ale też łatwe i przyjemne.

Początkowo litery, którymi zapiszesz słowa powinny mieć wysokość 8 cm. Używaj koloru czerwonego ponieważ przyciąga on uwagę dziecka i stymuluje drogę wzrokową. Napisy powinny znajdować się na kartach o wymiarach 10 cm x 60 cm.

Zgromadź wyrazy bliskie twojemu dziecku – jego imię, imiona członków rodziny czy nazwy zabawek.

Na początek potrzebujesz kilkudziesięciu różnych słów. Początkowo będziesz pokazywała je w 2 zestawach po 5 kart, w każdym. Każdy zestaw powinien być pokazany dziecku 3 razy dziennie. A zatem masz do wykonania 6 fantastycznych sesji, w których czytasz i pokazujesz maluchowi bliskie mu słowa napisane dużą, widoczną dla niego czcionką.

Kiedy dziecko pozna swoje najbliższe otoczenie, powinnaś wprowadzić przymiotniki, by móc przejść do kolejnego etapu, którym będą już wyrażenia dwuwyrazowe.

Jedna z możliwości zabawy w czytanie wygląda tak: 

Bity inteligencji – pomnażanie inteligencji

Jak z pewnością zaczynasz rozumieć – twoje dziecko jest małym geniuszem, który może nauczyć się absolutnie wszystkiego czego zechcesz go uczyć. Podaj mu precyzyjne fakty, a dokładnie zrozumie reguły.

Bity inteligencji to fantastyczne narzędzie, które pozwoli ci nauczyć malucha wszystkiego, łącznie z językami obcymi.

Potrzebujesz tak naprawdę tylko dużej ilości białych kart o wymiarach 28 cm x 28 cm i dokładnych, szczegółowych ilustracji, przedstawiających konkretny obiekt. Początkowo zacznij z 3 zestawami, każdy po 10 kart. Jeden zestaw to jedna kategoria, np. rasy psów czy słynni malarze – wszystko zależy od tego czego chcesz nauczyć swoje dziecko. I znów jeden zestaw pokazujesz 3 razy dziennie, prezentując karty tak szybko jak to możliwe. Jak to działa możesz zobaczyć poniżej.

Kiedy dziecko obejrzy kartę 30 razy (czyli po 10 dniach) wycofaj ją i w jej miejsce dodaj nową. Gdy tylko będziesz gotowa możesz dokładać nowe kategorie, pokazując 4, 5 czy 10 zestawów dziennie. Wszystko zależy od ciebie.

Najważniejsze co możesz dać dziecku, to czas i entuzjazm

Bardzo trudno jest zawrzeć wszelkie dokładne informacje w jednym artykule – dlatego mam nadzieję, że ten, stanie się dla ciebie tylko pierwszym krokiem. Szukaj informacji, zajrzyj na mojego bloga i ciesz się zabawą ze swoim dzieckiem.

Zanim więc zaczniesz negować metodę, spróbuj zapoznać się ze szczegółami. Wiedz, że grając w tę grę nigdy nie stracisz – czy bowiem nauka może komuś zaszkodzić? Zwłaszcza maluchowi niezwykle żądnemu wiedzy?

Musisz wiedzieć, że metody te zostały opracowane dla dzieci opóźnionych i upośledzonych. Zupełnie przypadkiem okazało się, że nie tylko pomagają dzieciom chorym być na tym samym lub wyższym poziomie co zdrowe dzieci, ale również zdrowym dzieciom stać się ponadprzeciętnymi.

Mam nadzieję, że podejmiesz się wyzwania i spróbujesz wdrożyć w swoją codzienność choć jedną z zaprezentowanych tu metod. Dzięki temu twoje dziecko będzie nie tylko genialne, ale również niezwykle szczęśliwe.

źródło: tekst przygotowała autorka bloga: http://madrybobas.blogspot.com/

0
2067
3

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail