Reklamaads-single

Nigdy tego nie mów karmiącej mamie!

Nic bardziej nie irytuje matki karmiącej niż pełne pseudo troski porady i komentarze. Karmienie piersią nie jest łatwe, więc niewłaściwy tekst może tylko pogorszyć samopoczucie mamy a nawet zniechęcić ją do naturalnego karmienia.

Reklamaads-single

 

10 tekstów, których nie powinno się mówić karmiącej mamie

 

  1. Ono się przecież tym nie naje!

Mądrość wypowiadana zwykle przez mamy butelkowe lub babcie, które w pokarmie matki widzą jedynie rozwodnione mleko. Trudno im zapewne zrozumieć, że karmienie piersią to karmienie naturalne – najbardziej wartościowe na świecie. Takie, na którym wychowały się całe cywilizacje w dziejach świata. Piersi wytwarzają takie ilości pokarmu, jakich potrzebuje dziecko. Trudno przełożyć to na mililitry. A kaloryczność takiego mleka jest znacząca, o czym świadczy niejeden pulchniutki bobas chowany na mleku mamy.

 

  1. Po co go tak często przystawiasz?

Karmienie piersią tym się różni od karmienia butelkowego, że dziecko jada na żądanie i je tyle, ile chce a mama i tak nie wie, ile tak naprawdę zjadło. Maluch więc ma prawo być głodny nawet po pół godzinie od ostatniego karmienia. Częste podawanie piersi to zresztą nie tylko karmienie dziecka, ale także jego uspokajanie. Bliskość z mamą pozwala dziecku usnąć i się wyciszyć, no i dobrze wpływa na jego rozwój.

 

  1. Karmienie piersią zniszczy ci biust.

No, po prostu koniec świata. Jeśli ktoś ponad dobro dziecka stawia idealny wygląd swoich piersi, pozostawmy to bez komentarza. Choć laktacja nieco modyfikuje wygląd piersi, nie oznacza to, że po zakończeniu karmienia piersią nasz biust stanie się brzydki. Po pierwsze – karmiąc piersią, zyskujemy bujne, jędrne piersi, przynajmniej jeden rozmiar większe niż przed urodzeniem dziecka. Jest to więc atut. Po drugie, zakończenie laktacji nie jest jednoznaczne z pogorszeniem wyglądu piersi. Wystarczy odpowiednio o nie dbać już w ciąży a potem w czasie karmienia (kremy na rozstępy, dobre biustonosze), by biust nie stracił na jędrności i kształcie. I jeszcze jedno – według wielu badań to ciąża najbardziej wpływa na późniejszy wygląd piersi a nie karmienie piersią. Jeśli więc zależy komuś na pięknych piersiach, może warto zweryfikować swoje plany posiadania potomstwa.

 

  1. Zakryłabyś się trochę.

Odwieczny problem ludzi, którzy nie mają nic innego do roboty jak gapić się na karmiące matki. Woody Allen powiedział: „Jeśli ktoś czuje się urażony karmieniem piersią, widocznie gapi się zbyt bardzo.” Trudno się z tym nie zgodzić. Każda matka ma prawo nakarmić dziecko wszędzie i o każdej porze i nikt nie powinien mieć z tym problemu. Procesowi karmienia piersią daleko od seksualizacji. Na dodatek, to legalne! Tym bardziej w rzeczywistości, gdy biustem epatuje się na każdym kroku.

 

  1. Ja karmiłam mlekiem modyfikowanym i mam zdrowe dzieci

No to super. Gratuluję szczęścia. Dzieci karmione mm mogą się świetnie rozwijać i mieć dobre zdrowie, ale to żadna reguła. Faktem jest to, że karmienie piersią jest i tak zdrowsze i lepsze dla ich rozwoju i to nie podlega dyskusji. I jeszcze jedna kwestia – każda mama karmi jak chce i w tym temacie nie powinno być żadnej presji. Dlatego, mamo karmiąca butelką, pozwól mi karmić moje dziecko jak chcę.

 

  1. Czy on nie jest już za duży na karmienie piersią?

Nie istnieje żadna wytyczna, jak długo należy karmić piersią. Co zresztą masz na myśli mówiąc za duży? Dla jednych za duże na karmienie piersią będzie dziecko mające rok, dla innych to, które ma 3 latka. To indywidualny wybór matki. Jeśli ma ona możliwość karmić dłużej niż rok i chce to robić – postępuje słusznie. Jeśli chce przestać po pół roku – postępuje słusznie. Żadna matka karmiąca piersią dziecko kilkuletnie, nie robi mu krzywdy. Zresztą, z pewnością nie będzie robić tego zawsze. Widziałaś dziesięciolatka jedzącego z maminej piersi?

 

  1. Ale masz duże piersi!

A co, zazdrościsz?

 

  1. Przez karmienie piersią nigdy się nie wyśpisz.

To ewidentna bzdura. Dziecko karmione piersią czy z butelki, będzie budzić się w nocy na jedzenie. Śmiem twierdzić nawet, że to karmione butelką będzie mieć większy problem z ponownym zaśnięciem niż to, które dostanie uspokajającą pierś matki. Trzy lata temu w amerykańskim czasopiśmie opublikowano badania, według których niewyspanych matek było tyle samo wśród karmiących piersią co butelką. A skoro nie widać różnicy…

 

  1. Będziesz mieć rozpieszczone dziecko!

Niektórzy uważają, że karmienie na żądanie to najprostsza droga do rozpieszczenia dziecka. To bzdura totalna. Dziecka w ten sposób rozpieścić się nie da. To tak, jakby ktoś nam zabronił zbyt często przytulać swojego malucha albo nie pozwolił reagować na jego płacz. To przecież nieludzkie. Zamiast przejmować się takimi opiniami, lepiej cieszyć się tym etapem, gdy dziecko chce się do nas przytulać. Potem będzie uciekać a my za tą bliskością będziemy okrutnie tęsknić.

 

  1. Tak szybko przestałaś karmić?

Tak źle i tak niedobrze. Nie dogodzisz wszystkim. Każda mama ma prawo do decyzji o zaprzestaniu karmienia piersią, nikomu nic do tego. Każdy dzień karmienia malucha jest na wagę złota, więc nawet karmienie piersią przez miesiąc ma swoją magiczną moc. A jeśli zdecydujesz, że pora to zakończyć, dobrze wiemy, że zrobisz to z ważnego dla siebie powodu. I nikt nie ma prawa tej decyzji krytykować.

 

Zobacz jeszcze:

Karmienie piersią przy pierwszym dziecku i przy następnym

Kiedy odstawić dziecko od piersi?

Zalety karmienia piersią

Karmię butelką – czy jestem gorsza?

 

Autor: Sylwia
foto: pixabay.com

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail