Reklama

Lęk przed porodem. Czego boi się rodząca?

Nie znam przyszłej mamy, która choć trochę nie obawia się porodu. To ludzka rzecz, tym bardziej, że każdy poród jest inny i nie możemy mieć pewności jaki trafi się nam. Czego dokładnie boimy się w porodzie?

Reklama
Reklama

Zwykle dopada nas, gdy ciąża staje się faktem, choć ze względu na odległy termin rozwiązania –  lęk przed porodem narasta z upływem kolejnych tygodni. Swoje apogeum osiąga w ostatnich dwóch tygodniach ciąży, gdy istnieje już realna szansa, ze poród może zacząć się w każdej chwili.
Czego zwykle boją się rodzące?

 

1. Nie zdążę dojechać do szpitala

Te myśli potrafią być wyjątkowo natrętne. W najgorszych snach widzimy siebie rodzącą w sklepie lub taksówce. Strach jest jeszcze większy, jeśli szpital, w którym zaplanowałyśmy poród – jest znacząco oddalony od naszego domu.

Pocieszenie
Błyskawiczne porody zdarzają się bardzo rzadko. Małe prawdopodobieństwo, że akurat ten „zaszczyt” trafi się tobie. Średnio, czas trwania porodu wynosi około 8 godzin. Pierwszym symptomem zwykle jest odejście wód płodowych lub bolesne, regularne skurcze. Raczej nie da się tego przeoczyć.

 

2. Nie wytrzymam bólu

Strach przed bólem paraliżuje. Dodatkowo działa również wyobraźnia – w końcu jak sobie pomyślimy o wielkości dziecka i wąskim kanale rodnym, robi nam się słabo. I jeszcze te krwawe opowieści innych mam. Czy ja to przeżyję? Przecież jestem bardzo wrażliwa na ból.

Pocieszenie
Na początku warto sobie uświadomić, że nie ma odwrotu. Skoro jesteś w ciąży, musisz jakoś urodzić. Nie da się przed tym uciec, więc musisz stanąć z bólem porodowym twarzą w twarz. Warto więc się do niego właściwie przygotować. Pocieszające może być to, że jeszcze nikt nie umarł z bólu porodowego i każda matka jakoś sobie z nim radzi. Że organizm kobiety jest gotowy na poród i nic tu nie dzieje się wbrew naturze. Jeśli wyjątkowo źle reagujesz na ból, dobrze pomyśleć o sposobach radzenia sobie z nim w porodzie. Techniki relaksacyjne, masaże, poród w wannie, znieczulenie – to tylko niektóre opcje do wyboru. Wybierz dla siebie najlepszy.

 

3. Nie chcę cesarskiego cięcia

Czasem nie da się zaplanować, jak będzie wyglądał poród. Czasem cesarka jest zalecana z góry, czasem jest efektem komplikacji przy porodzie naturalnym. Strach przed CC bywa równie duży jak przed porodem naturalnym.

Pocieszenie
Po pierwsze cesarskie cięcie, którego się obawiasz, jest przeprowadzane tylko w uzasadnionych przypadkach i jest ratowaniem zdrowia i życia twojego oraz dziecka. Dobrze uświadomić sobie, że to dla waszego dobra. Po drugie cesarskie cięcie – choć jest zabiegiem operacyjnym i to dość poważnym – w dzisiejszych czasach jest już prawie rutyną. Środki ostrożności, wiedza medyczna i doświadczenie lekarskie pozwalają przeprowadzać te operacje pomyślnie i bez komplikacji.

 

4. A jak umrę?

Choć to bardzo skrajne, gdzieś tam w podświadomości każda z nas obawia się najgorszego scenariusza – śmierci przy porodzie. Przecież słyszałaś w telewizji lub czytałaś w gazetach niejeden raz takie wiadomości. A jeśli trafi się to mi?

Pocieszenie
Śmierć matki przy porodzie to sytuacje występujące tak rzadko i jednostkowo, że zwykle mówi się o tym nawet w głównym wydaniu serwisu informacyjnego. Pomyśl sobie, że o tych milionach szczęśliwie zakończonych porodów nie mówi się wcale. A przecież to z nich składa się porodowa rzeczywistość. Śmierć przy porodzie to zwykle nie jest efekt przypadku, ale np. złego stanu zdrowia matki, schorzeń występujących w ciąży czy zaniedbań (słabej opieki medycznej). Możesz znacząco zminimalizować ryzyko takich skrajnych sytuacji, jeśli przez całą ciążę będziesz regularnie poddawać się zleconym badaniom, zgłaszać wszystkie niepokojące objawy a do porodu wybierzesz zaufaną placówkę medyczną.

 

5. Wstydzę się wypróżnienia podczas porodu

To normalne, że boimy się tak wstydliwej rzeczy, nad którą nie będziemy mogły zapanować podczas porodu. Zwykle przecież tak intymną rzecz jak wypróżnianie robimy na osobności, w łazience a nie przy ludziach zaglądających nam w krocze.

Pocieszenie
Nie powiem ci, że to się nie zdarza – bo skłamię. Zdarza się i to często. W sumie to na szczęście, bo personel medyczny odbierający porody traktuje to obojętnie – w końcu mają to na co dzień. Położne dobrze wiedzą jak bardzo krępująca jest to sytuacja dla rodzącej, dlatego tego nie komentują i szybko wszystko sprzątają. Zresztą, większość rodzących nie zwraca na to uwagi, bo ważniejsze jest dla nich urodzenie dziecka niż martwienie się o to, co sobie inni pomyślą.
Możesz oczywiście ograniczyć ryzyko niekontrolowanego wypróżnienia się podczas porodu przez zrobienie wcześniej lewatywy. Można ją wykonać samodzielnie w domu przy użyciu specjalnego płynu zakupionego w aptece lub poprosić o nią w szpitalu.

 

6. ZZO będzie boleć

Z góry założyłaś, że będziesz rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, ale gdzieś tam podświadomie ogromnie się tego boisz. Czy na pewno to jest bezpieczne i bezbolesne? Czy sobie nie zaszkodzę? To najczęstsza obawa o ZZO.

Pocieszenie

ZZO brzmi groźniej niż jest w rzeczywistości. Sam zabieg podania znieczulenia do kręgosłupa jest niemal bezbolesny, bo miejsce nakłucia zwykle jest znieczulanie sprayem a samo podanie leku jest nieodczuwalne. Znieczulenie zawsze robi doświadczony anestezjolog, więc jest ono wykonywane bardzo profesjonalne, bez ryzyka pomyłki.

 

7. Przerażające nacinanie lub pęknięcie krocza

Pęknięcie krocza czy jego nacięcie może wywoływać strach. Zwykle jest obawa przed bólem, ale też i komplikacjami tego zjawiska – złym zrastaniem, problemów z utrzymaniem higieny, dyskomfortem podczas stosunków seksualnych itd.

Pocieszenie

Dziś istnieje w szpitalach niepisana zasada ochrony krocza. Nacięcie krocza wykonuje się rzadko – uzasadnionych przypadkach, gdy dziecko ma problem z przeciśnięciem się przez pochwę z powodu małej elastyczności jej ścianek. Częściej dochodzi do pęknięcia krocza, co jest skutkiem zbyt słabych ścianek pochwy i rozerwania ich pod naporem główki dziecka. Sam moment nacięcia czy pęknięcia nie jest bolesny, zwykle dzieje się to podczas skurczu partego. Bardziej odczuwalne i bolesne jest zszywanie rany po porodzie. Na szczęście w wielu przypadkach kobieta dostaje znieczulenie miejscowe. Nie powinnaś się martwić także o komplikacje. Doświadczona położna dobrze sobie poradzi z szyciem rany i zrobi to tak ,by po wygojeniu rany nie było śladu zrostu. Nie powinno to też wpłynąć na życie seksualne po porodzie. Jeśli mimo wszystko chcesz uniknąć nacinania krocza lub jego rozerwania jeszcze będąc w ciąży, ćwicz mięśnie Kegla.

 

8. Komplikacje z dzieckiem

To chyba najbardziej uzasadniony lęk rodzących. Kobiety boją się komplikacji przy porodzie i ewentualnych powikłań. Szczególnie mocno martwią się o dziecko i nie chcą dopuszczać do siebie myśli, że mu się coś stanie.

Pocieszenie

Poród bywa nieprzewidywalny. Trudno zagwarantować kobiecie, że wszystko pójdzie jak z płatka. Choć nikt tego nie obieca, lekarze z pewnością zrobią wszystko, by tych komplikacji porodowych uniknąć. Zamiast martwić się tym, co by było gdyby… – o wiele lepiej nastawić się pozytywnie do samego porodu i zaufać szpitalowi i lekarzom. Duże znaczenie ma przecież samopoczucie mamy – i mniej będzie zdenerwowana przy porodzie, tym lepiej dla jego przebiegu i samego dziecka. Wybierając szpital, warto zwrócić uwagę na opinię o placówce oraz jej wyposażeniu. Jeśli ten lęk o dziecko jest u ciebie niezwykle silny, najlepiej jest wybrać do porodu szpital, który ma dobry oddział noworodkowy np. przygotowany na leczenie wcześniaków czy dzieci z powikłaniami porodowymi. Dobrze jest mieć przy porodzie swojego lekarza, który prowadził ciążę, warto poznać wcześniej położną, która będzie odbierać poród i podzielić się z nią swoimi obawami. Może to chociaż w małym stopniu cię uspokoi i pozwoli myśleć o porodzie tylko pozytywnie.

 

Przeczytaj jeszcze:

Jak pokonać lęk przed porodem. Radzi psycholog

Poród indukowany a naturalny.

Jak przyspieszyć poród?

 

autor: iguana
foto: pixabay.com

 

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail