Reklamaads-single

Droga mamo, dlaczego kłamiesz?

Wszystkie matki to kłamczuchy. Ja też. Na każdym kroku podkreślamy naszym dzieciom, jak to należy mówić prawdę, zapominając, że same tę prawdę przed dziećmi zatajamy.

Reklamaads-single

Kłamiemy od narodzin dziecka. Najpierw oszukujemy same siebie, wmawiając sobie, że wszystko jest w porządku, choć wiemy, że nic w porządku nie jest. Mówimy – „dam sobie sama radę”, „nie potrzebuję pomocy”, „świetnie wiem, jak zajmować się niemowlęciem” a w głębi duszy krzyczymy głośno „pomocy”.

Gdy dziecko rośnie i zaczyna co nieco rozumkować, my zaczynamy mnożyć kłamstwa na potęgę. Wybrałam 5 najczęstszych kłamstw, jakimi karmimy nasze dzieci. Bez wyjątku, bo matki idealne też to robią.

„Nic się nie stało” mówisz, gdy twoje dziecko się przewróci lub rozleje sok na obrus. A przecież, cholera, się stało! Nos rozbity, obrus upierniczony – znowu będziesz mieć więcej roboty. Znowu ci mąż będzie wypominać, że nie dopilnowałaś dziecka i wygląda jak siedem nieszczęść. Dobrze wiesz, że ten marchewkowy sok tak trudno sprać, kolejny obrus na zmarnowanie. Nadal uważasz, że nic się nie stało? Mamo, dlaczego kłamiesz?

„To nic takiego, zaraz przestanie boleć” pocieszasz dziecko, które właśnie się wyłożyło jak długie, biegnąc po chodniku. Krew kapie z kolanka, a ty jak mantrę powtarzasz „nic ci nie będzie”. A przecież dobrze wiesz, że dopóki ranka się nie zagoi, będzie tkliwa i bolesna. Że każde wejście do wanny będzie okupione spazmatycznym płaczem. Nic mu nie będzie??? Mamo, dlaczego kłamiesz?

„Jak się nie uspokoisz, zostawię cię tutaj” powtarzasz za każdym razem, gdy twoje dziecko w miejscu publicznym odgrywa sceny i się nie słucha. Czy naprawdę byłabyś w stanie zostawić swojego trzylatka samego w centrum handlowym lub autobusie? Przecież dobrze wiesz, że nie odstąpisz go nawet na krok. Mamo, dlaczego kłamiesz?

„Jak byłam w twoim wieku, to tak nie robiłam” mówiła tak tobie twoja matka, więc i ty teraz grasz tę samą płytę swojemu dziecku. Serio, nigdy nie poszłaś spać o 22-ej mając 7 lat? Nie chodziłaś po drzewach? Nie całowałaś się w przedszkolu? Nie oszukiwałaś rodziców? Nie przeklinałaś? Myślisz, że skoro twoje dziecko nie może zweryfikować twoich słów, masz prawo mu tak ściemniać? Mamo, dlaczego kłamiesz?

„Jesteś najlepszy!” to ulubione kłamstwo rodziców. Wypowiadane zawsze w stosunku do swojego dziecka. Na przykład wobec trzylatka, który właśnie po raz pierwszy kopnął piłkę w kierunku bramki, choć zaraz potem na tej piłce się wywrócił. Albo wobec siedmiolatki, która namalowała swój pierwszy portret, choć jej dzieło bardziej przypomina postać z najlepszego horroru. Ale ty i tak powtarzasz, że twoje dziecko jest najlepsze i nie ma sobie równych. A przecież do ideału mu daleko. Mamo, dlaczego kłamiesz?

 

Po co kłamiemy?

Powyższe kłamstwa to dowód na rodzicielską obłudę. Powiesz, że wypowiadane w dobrych intencjach, więc nie ma co się czepiać? Moim zdaniem jednak jest się do czego przyczepić. Prawda jest taka, że chcąc chronić swoje dziecko, chronimy raczej siebie. Nie mówiąc prawdy, same dajemy sobie iluzoryczne poczucie świętego spokoju. Dobrze wiemy, że po każdym z tych kłamstw, odczepią się od nas, skończy się marudzenie, a my będziemy mieć problem z głowy. Idziemy na łatwiznę, trwając w tych dziwacznych kłamstwach. Utrudniamy sobie życie, myśląc, że je sobie ułatwiamy. Taka sprzeczność.

A  gdyby tak…

A gdyby tak skończyć z okłamywaniem? Mówiąc dziecku, że upadek ma prawo boleć a rozlanie soku to jednak jest mały dramat. Niech czuje się bezpieczne, wiedząc, że go nie zostawisz i nie oddasz, nawet gdy będzie niegrzeczne. Niech nie wzrasta w samouwielbieniu i podziwie dla własnego talentu (którego nie ma). Niech nie myśli, że tylko ono popełnia błędy, bo równie nieidealni byli jego rodzice.
Niech wie, że kłamstwo nie popłaca a prawda, nawet ta bolesna, bywa lepsza niż życie w obłudzie.

Czyż nie brzmi to lepiej?
Ale czy my matki jesteśmy na tę prawdę gotowe?

Ja mimo wszystko nie.

Brak mi odwagi.

autor:iguana
foto:pixabay.com
0
10827
1

Zamów fotoksiążkę na święta!

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail