Reklama

Dlaczego nie warto rozmawiać z lekarzem o karmieniu piersią?

Dokarmiać. Dopajać. Przejść na mleko modyfikowane. Przybiera za mało. Przybiera za dużo. Nie najada się. Za tłusty pokarm. Za chudy pokarm. Nie ma Pani pokarmu. Pokarm się kończy. Po pół roku to już tylko woda. Takie i inne rady dostają matki karmiące od lekarzy. A słowo lekarza rzecz święta. Ale czy na pewno? Czy zawsze warto słuchać pediatry?

Reklama
Reklama

 

Dlaczego akurat lekarz?

Dlaczego akurat z lekarzem rozmawiamy o karmieniu, wadze naszego dziecka i jego żywieniu? Dlaczego jeśli sami mamy problem z masą ciała, udajemy się do dietetyka, a gdy niepokoi nas waga dziecka idziemy do pediatry? To dość oczywiste. Przybieranie na masie jest jednym z podstawowych wyznaczników prawidłowego rozwoju małych dzieci. W uproszczeniu można powiedzieć, że dziecko, które rośnie jest zdrowe, a brak przyrostów może (choć nie musi) świadczyć o chorobie.
Jednym z pierwszych pytań jakie zada lekarz na wizycie kontrolnej będzie pytanie o to, jak karmione jest dziecko.
Kwestia karmienia piersią zostanie poruszona też zawsze wtedy, gdy będziemy mówić o problemach z brzuszkiem (kolkach, wzdęciach, gazach itp.), a problemy takie ma większość niemowląt.

Autorytet białego fartucha

Znaczny odsetek lekarzy słysząc o problemach brzuszkowych malucha lub problemach z karmieniem piersią zaleci matce karmiącej dietę lub zaproponuje przejście na mleko modyfikowane. Jeśli uzna, że dziecko nieprawidłowo przybiera na masie, również zaleci mleko modyfikowane lub karmienie mieszane, ostatecznie rozszerzenie diety niemowlaka. Młodym rodzicom do głowy nie przyjdzie, że lekarz może się mylić. A uwierzcie, że może i często tak właśnie się dzieje.

Dlaczego nie warto rozmawiać z lekarzem o karmieniu piersią?

Choć lekarze zgodnie przyznają, że karmienie piersią jest najlepszym dla mamy i dziecka sposobem żywienia niemowlęcia, to często na tym ich wiedza się kończy. Większość z nich nie ma pojęcia o karmieniu, nie ma wiedzy dotyczącej laktacji i żywienia niemowląt. Dlaczego?
Odpowiedź jest prostsza niż mogłoby się wydawać. Na medycynie nikt ich o tym po prostu nie uczy. Pisała o tym niedawno mamaginekolog, która jest chyba najbardziej rozpoznawalnym ginekologiem w Polsce.

Mamaginekolog potwierdza

Nicole Sochacki-Wójcicka na swoim facebookowym profilu napisała niedawno tak:

Po porodzie poprosiłam mojego tatę aby do szpitala przywiózł dwa torty – jeden do pokoju lekarskiego, drugi do pokoju położnych. Tata kupił tort czekoladowy z konfiturą malinową – poszłam go zanieść do moich kolegów z pracy. „Siadaj Nicola zjesz kawałek tortu z nami” – jak zareagowałam ? „Przecież ja karmię nie powinnam jeść czekolady” początkowo kilka osób przytaknęło aż nagle nasza pani ordynator powiedziała „Ludzie co za bzdura- nie ma rzeczy których kobieta karmiąca nie może jeść” i podała mi kawałek tortu czekoladowego 4 godziny po porodzie🍰🍫  wiecie dlaczego myślałam, że nie wolno mi jeść czekolady? Bo na studiach nikt nie uczuł nas o karmieniu” (pisownia oryginalna).

Jeśli nie lekarz, to kto?

Z kim więc warto rozmawiać o karmieniu piersią, u kogo szukać porady? Jeśli masz kłopoty z karmieniem, nie wiesz czy prawidłowo przystawiasz dziecko do piersi, jeśli lekarz stwierdza zbyt małe przyrosty masy ciała dziecka, jeśli dziecko ma problemy z brzuszkiem, jeśli niepokoi Cię, że je za często lub zbyt rzadko, jeśli ciągle płacze, a Ty martwisz się, że jest głodne lub masz jakiekolwiek inne wątpliwości związane z karmieniem skonsultuj się z certyfikowanym doradcą laktacyjnym (CDL). Jest to osoba, która ma nie tylko wykształcenie medyczne, ale ukończyła też odpowiedni kurs medyczny „Problemy w laktacji”, zaliczyła praktykę nadzorowaną i indywidualną oraz zdała egzamin teoretyczny i praktyczny, zdobywając tym samym III, najwyższy poziom wiedzy o laktacji. Obecnie CDL może zostać lekarz, położna lub pielęgniarka.

autor: Wioleta Szulejewska
foto:pixabay.com

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail