Reklama

Czym nie karmić małych dzieci? Lista produktów zakazanych!

Częstym grzechem rodziców jest zbyt wczesne wprowadzanie do diety dziecka niektórych produktów. Oto najbardziej ryzykowne pokarmy, których nie należy podawać małym dzieciom.

Reklama
Reklama

 

Produkty, którymi nie należy karmić małych dzieci

1. Miód

Wydawać by się mogło, że to produkt zdrowy, bo naturalny. Jednakże miód to także skupisko zanieczyszczeń mikrobiologicznych i dlatego nie jest wskazany do podawania małym dzieciom. Miód, który zwykle jest niepasteryzowany, może być źródłem toksyny zwanej jadem kiełbasianym. Bakterie przenoszą z gleby do miodu pszczoły. Jad kiełbasiany występuje w miodzie w niewielkich ilościach i dla dorosłego nie stanowi żadnego zagrożenia, ale w przypadku dziecka może okazać się bardzo szkodliwy. Pediatrzy zalecają więc, by dzieciom do ukończenia 1. roku życia nie podawać miodu, nawet w małych ilościach.

2.Mleko krowie

Głównym problemem ze składem krowiego mleka jest znaczna zawartość białka, która może obciążać nerki dziecka. Najbezpieczniej jest podawać krowie mleko dopiero po skończeniu przez dziecko 12. miesiąca życia, choć Komitet ds. Żywienia przy Europejskim Towarzystwie Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci dopuszcza dawanie mleka krowiego w niewielkich ilościach po ukończeniu przez dziecko 6. miesiąca. Dominującym pokarmem mlecznym w diecie takiego dziecka jednak krowie mleko być nie może. O wiele bardziej korzystne jest podawanie maluchowi mleka modyfikowanego, które ma bogatszy skład pod względem wartości odżywczych i witamin – specjalnie zbilansowany pod kątem wieku dziecka. Mleko krowie nie ma odpowiednich ilości żelaza. Istnieją badania, według których picie mleka krowiego przez niemowlęta może zwiększać ryzyko otyłości i nadciśnienia u tych dzieci w przyszłości.

3. Parówki

Nawet najlepsze parówki nie składają się z czystego mięsa. Jeśli wierzycie w te kolorowe opakowania i zdrobniałe nazwy tych produktów (że niby kierowane do dzieci), możecie się mocno rozczarować, czytając ich składy. Nawet tych parówek, które posiadają rekomendację Instytutu Matki i Dziecka. Znajdziemy w nich tylko niewiele ponad 60% mięsa. Co stanowi pozostałe 40%? Stabilizatory, barwniki, aromaty i substancje konserwujące – różne numerki E. Ponadto w wielu parówkach blisko 1/3 ich składu to tzw. MOM czyli zmielone ścięgna, błony i włókna drobiowe. No i dużo tłuszczu. Czy to produkt przyjazny dzieciom? Niekoniecznie. Do 12. miesiąca życia dziecko powinno dostawać mięso przygotowane w domu. Na parówki (i to tylko te z największą zawartością mięsa) przyjdzie czas później.

4. Grzyby

Grzyby to bardzo ryzykowny produkt w diecie dziecka, nie tylko ze względu na możliwość popełnienia pomyłki przy ich zbieraniu. Zaleca się, by dzieciom w ogóle grzybów nie podawać, a jeśli już to dopiero w wieku 10 lat. Grzyby bowiem to przede wszystkim jedzenie bardzo ciężkostrawne. Chityna, którą zawierają grzyby, może długo zalegać w żołądku i podrażniać młody układ pokarmowy. Najbardziej delikatnymi grzybami, które możemy podać dziecku kilkuletniemu są pieczarki, ale i tu warto zwrócić uwagę na sposób ich podania. O wiele lepsze są pieczarki gotowane np. w zupie niż smażone. No i podawane w małych dawkach.

5. Słodycze

Słodycze to jak wiadomo przede wszystkim cukier. I to w najgorszej postaci. Cukier jest źródłem wielu problemów zdrowotnych np. cukrzycy, chorób krążenia, otyłości, próchnicy czy zaniżonej odporności. Cukier jest ponadto pożywką dla drobnoustrojów. Poza cukrem, słodycze zwykle zawierają wiele szkodliwych składników np. barwników czy konserwantów. Nie ma tam miejsca na witaminy i inne wartości odżywcze. Inną wadą tych produktów jest uzależnienie jakie mogą wywoływać. Dziecko, które raz pozna smak czekolady czy cukierka, może zacząć grymasić przy normalnym jedzeniu i domagać się podania czegoś słodkiego. Z tego powodu małym dzieciom w ogóle nie powinniśmy podawać słodkości. Warto odwlec ten moment najbardziej jak się da. Dla ich dobra.

6. Sól

W diecie niemowląt nie ma miejsca na sól. Sód – część składowa soli – jest potrzebna dziecięcemu organizmowi dopiero po ukończeniu roku, i to w minimalnych dawkach. Pamiętajmy, że sól to składnik wielu pokarmów, które podajemy dziecku np. pieczywa czy serów i nie ma potrzeby, by dodawać ją do innych potraw. Sól może obciążać nerki małego dziecka i przyzwyczajać malucha do mocno przyprawionych potraw. Konsekwencją jest obfite dosalanie jedzenia w przyszłości, a to wiąże się już z poważnym ryzykiem występowania problemów z nadciśnieniem tętniczym, otyłością czy nowotworami.

7. Produkty instant

Dania w proszku są bardzo popularne i nie ma osób, które ich nie jedzą bądź nie jadały. Nie oznacza to, że należy je podawać dzieciom. Budyń, galaretka, zupka czy kisiel w proszku to samo zło. Poza cukrem, w tych produktach aż roi się od sztucznych dodatków i szkodliwych substancji dla dziecka np. kwasku cytrynowego czy utwardzonego tłuszczu palmowego. O wiele korzystniej jest zrobić kisiel, galaretkę czy budyń samodzielnie np. na bazie czystego soku z owoców.

8. Tłuste mięso

Mięso jest ważnym elementem diety dziecka, ale warto zwracać uwagę na jego jakość. Należy również uważać na tłuszcz, który jest bardzo szkodliwy dla malutkiego żołądka. Zwykły tłuszczyk od szynki jest nie tylko ciężkostrawny, ale może zawierać toksyny, które się w nim kumulują ze środowiska.

9. Gazowane i słodkie napoje

Dziecku wystarczy do picia zwykła, niegazowana woda lub rozcieńczony wodą świeżo wyciskany sok. Jeśli maluch nie pozna smaku słodkiego napoju, nie będzie się go domagać. W gotowych, kupnych sokach owocowych znajdziemy m.in. dużo szkodliwego cukru i substancji konserwujących. Soczki w kartonikach, choćby najbardziej kolorowych, nie są produktami dla małych dzieci. Jeszcze gorsze są napoje gazowane, które dodatkowo mogą powodować u maluchów wzdęcia.

 

Zobacz jeszcze:

10 produktów żywnościowych, które wpływają na zachowanie dzieci

autor: Sylwia
foto: pixabay.com

Powered by WordPress Popup

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail