Reklamaads-single

Czwarty trymestr, czyli trudy pierwszego miesiąca rodzicielstwa

Pierwsze tygodnie życia noworodka to trudny czas adaptacji po tej stronie brzucha. Nie bez powodu o tym okresie mówi się czwarty trymestr ciąży. Dziecko przyzwyczajone do życia płodowego zachowuje się tak, jakby nadal było w łonie matki.

Reklamaads-single
Reklamaads-single

Pierwsze tygodnie rodzicielstwa są często najtrudniejsze. To właśnie wtedy pojawiają się okrutne kolki, które doprowadzają do płaczu nie tylko dziecko, ale często i jego rodziców. Noworodki miewają problem z usypianiem, często domagają się bliskości a ich odruch ssania jest największy. Zanim to wszystko się ustabilizuje, musi minąć kilka tygodni. Przez ten czas rodzice dziecka muszą nauczyć się funkcjonować i odpowiadać na potrzeby swojej pociechy. O wiele łatwiej jest im to zrozumieć, jeśli uświadomią sobie, że te pierwsze tygodnie dziecka to swoista kontynuacja życia płodowego.

 

Czwarty trymestr ciąży – co to znaczy?

Czwarty trymestr ciąży tak naprawdę nie dotyczy matki, ale samego dziecka. To nic innego jak przedłużenie życia płodowego. Oznacza, że poród nie jest końcem jednego etapu i początkiem drugiego, ale czymś przejściowym. Dzieci rodząc się, nie są w pełni gotowe do normalnego życia po tej drugiej stronie brzucha. W dalszym ciągu ich organizm domaga się traktowania podobnego do tego jakie miały w łonie mamy. Trudno im zaakceptować fakt odrębności cielesnej czy otwartej przestrzeni. Pierwsze tygodnie ich życia są zatem próbą zrozumienia innej rzeczywistości. Nikogo więc nie powinno dziwić, że noworodek tak dużo płacze.

 

Życie przed i po porodzie

Życie płodowe to dla dziecka przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Wewnątrz macicy jest ciemno, ciepło, przytulnie i komfortowo. Dziecko jest tam nagie, otoczone miękkimi elementami. Życie poza macicą przebiega już w o wiele niższej temperaturze, dziecku zakłada się niewygodne ubranka i pieluchę, kładzie na twardym łóżeczku. Najważniejsze jest jednak to, że w momencie porodu traci nieustanny kontakt ze swoją mamą. Przestaje słyszeć odgłosy jej ciała, w zamian ma kontakt z wyrazistymi, nie zawsze przyjemnymi dźwiękami. Dużą odmianą jest również pozycja, w jakiej przebywa dziecko. W łonie mamy jest mocno ściśnięte, ułożone w pozycji embrionalnej. Na zewnątrz większość czasu przychodzi mu spędzać na plecach, w pozycji leżącej. Inną kwestią jest również zapach. W środowisku wodnym odczuwanie zapachu jest praktycznie niemożliwe, po urodzeniu dziecko naraża się na kontakt z setką nowych zapachów. Do tego wszystkiego dochodzą również nowe odczucia. Po narodzinach dzieci zaczynają po raz pierwszy odczuwać głód i pragnienie. Częsty płacz noworodka, który zatem spędza sen z powiek rodzicom, nie jest płaczem bez powodu. To tylko wyraz niezadowolenia na nowe warunki, w jakich przyszło znaleźć się maluchowi.

 

Czwarty trymestr – jak przetrwać?

Najlepszą receptą na ułatwienie sobie opieki nad noworodkiem jest empatia, czyli zrozumienie potrzeb dziecka i zaspokojenie ich. Jakie obowiązkowe elementy należy wprowadzić do życia noworodka?

 

  • Kołysanie

Maluch w łonie mamy jest niemal ciągle wprowadzany w przyjemne kołysanie. Począwszy od ruchu mamy, która chodząc, kołysze brzuchem, kończąc na skurczach przepowiadających pod koniec ciąży. Dzieci przyzwyczajone do bujania, domagają się tego samego w życiu poza brzuchem mamy. Nie oszczędzaj więc dziecku tego kołysania, bujania na rękach. Gdy jest niespokojne, weź go na ręce i pochodź z nim lub delikatnie potańcz. Kołysz się z nim na rękach, bujaj podczas spaceru w wózku. Nawet jazda samochodem po wyboistej drodze może zdziałać tutaj cuda.

 

  • Przyjemny szum

Dziecko przyzwyczajone do stłumionych dźwięków, jakie docierały do niego w życiu płodowym, odgłosów wydawanych przez narządy wewnętrzne mamy, tylko w akompaniamencie białego szumu potrafi się uspokoić. Chcąc wyciszyć dziecko, włącz jakieś szumiące urządzenie (suszarka, odkurzacz) lub sprezentuj specjalnego szumiącego misia.

Sprawdź: Dlaczego lubi gdy szumi

 

  • Odpowiednie trzymanie

Nie tylko bliskość się liczy, ale i utrzymanie przez dziecko naturalnej pozycji. Nosząc malucha na rękach zastosuj odpowiedni chwyt (znany jako pozycja tygrysa na drzewie) – dziecko leży brzuszkiem na naszym przedramieniu tak, by główka dziecka znajdował się przy naszym łokciu a obydwie nasze dłonie podtrzymywały dziecko między jego nóżkami. To idealna pozycja na kolki.

 

  • Karmienie na żądanie

Noworodek domaga się piersi nie tylko wtedy, gdy jest głodny, dlatego powinno się przystawiać go do piersi za każdym razem, gdy robi się niespokojne i płacze. W ten sposób zaspokoimy jego potrzebę ssania i bliskości. Samo ssanie jest bardzo ważne, bo przyspiesza powrót kości czaszki do normalnego położenia po porodzie a ponadto wypracowuje podaż mleka w piersiach mamy.

 

  • Ciepłe kąpiele z rodzicem

Jednym ze sposobów na uspokojenie noworodka jest przypomnienie mu cudownych chwil, jakie spędził w wodach płodowych. Najlepiej w tej sytuacji wejść do normalnej wanny wypełnionej ciepłą wodą razem z dzieckiem na rękach. Istotny jest tutaj kontakt skóra do skóry, więc najlepiej położyć sobie malucha na klatce piersiowej, tak, by jego ciałko poza głową znajdowało się w wodzie. Dziecko na nowo odzyska poczucie bezpieczeństwa i w ten sposób zminimalizujemy jego stres.

 

  • Owijanie w kokon

To sposób nie tylko na walkę z odruchem moro, ale na przywrócenie dziecku wrażenia, że znajduje się w ciasnym brzuchu. W łonie matki maluch ma mało miejsce, więc jego ruchy kończynami są bardzo ograniczone. Zawijając dziecko w tzw. kokon z kocyka lub becik, krępujemy mu rączki i nóżki, co z kolei sprawia, że maluch się wycisza.

 

  • Chustowanie

Noszenie noworodka w chuście nie tylko odciąża ręce, ale daje również maluchowi wrażenie, że nadal znajduje się w łonie mamy. Jest mu ciemno, ciasno, ciepło, czuje bliskość mamy i na dodatek – jest kołysany. To także wygoda dla mamy, która nosząc dziecko blisko siebie, ma wolne ręce i może zająć się w tym czasie czymś innym.

 

  • Spanie z rodzicem

Spokojny sen może zapewnić dziecku bliskość mamy. Jeśli maluch lepiej śpi, gdy jest obok nas – nie zabierajmy mu tego. Wystarczy zapewnić dziecku bezpieczeństwo np. nabyć dostawkę do łóżka lub specjalny separator, który uchroni maluszka przed przypadkowym zgnieceniem w nocy.

 

  • Więcej empatii!

Na koniec droga mamo, drogi tato – więcej wyrozumiałości dla swojego nowo narodzonego dziecka. Zamiast popadać w rozpacz i bezradność, postarajcie się zrozumieć swojego malucha. Przeczekajcie ten niełatwy czas, postępujcie tak, jak podpowiada wam rodzicielski instynkt. Nie wprowadzajcie metod wychowawczych na tak wczesnym etapie życia malucha. Zamiast tego dajcie mu siebie. Noworodka nie da się rozpieścić. Można go tylko uszczęśliwić.

 

Zobacz jeszcze:

Ale dziwny ten noworodek!

Dlaczego się budzi, gdy je odkładam

 

Autor: Ania
foto: pixabay.com