Reklamaads-single

Apka, którą pokocha każda matka!

Będąc mamą, dokonałam wielu życiowych odkryć np. że samotne wyjście do sklepu smakuje jak urlop, albo że jestem w stanie wykonać większość codziennych obowiązków jedną ręką. Jednym z moich ostatnich odkryć jest jednak pewna darmowa aplikacja na telefon, która mi znacząco życie matki ułatwiła. A może Wam też?

Reklamaads-single

Czas.

To on w macierzyństwie liczy się dla nas najbardziej. Chcemy mieć go dużo dla dzieci, a mimo starań i tak jakoś przelatuje nam przez palce. Cały dzień spędzasz na robieniu wszystkiego, a i tak wszystko wygląda jakbyś nic nie robiła. Znajome? No właśnie, to też był mój odwieczny problem, dlatego postanowiłam w końcu trochę lepiej się zorganizować. Nie wiedziałam tylko, że jedna apka na telefon może mi w tym tak bardzo pomóc…

 

Blix.

Tak, to on jest moim niedawnym odkryciem. Naprawdę słyszałam o wielu mu podobnych narzędziach, ale do tej pory u mnie się w ogóle nie sprawdzały. Albo mało czytelne, albo zbyt skomplikowane w obsłudze, albo po prostu mało funkcjonalne i niepełne. I nagle trafiam w końcu na apkę, która nie dość, że darmowa (lubię to!), to jeszcze taka z full opcją. Intuicja mi podpowiada, że za jej wynalezieniem musi stać matka. No bo kto lepiej zna nasze potrzeby od nas samych?

Czym zatem jest ta cudowna aplikacja? Najprościej powiedzieć o niej, że to „zakupowy pomocnik”. Umożliwia przeglądanie aktualnych gazetek promocyjnych wszystkich znanych mi sklepów bez wychodzenia z domu. Ba! Bez ruszania się z kanapy. Jedno kliknięcie na wybranym sklepie otwiera przede mną aktualną gazetkę z promocjami. Szukasz lampy do pokoju? Odpalasz Leroy Merlin, Ikea, Castorama, OBI czy BRW i już masz rozeznanie rynku. Planujesz zakup bucików na zimę? Szybki przegląd Deichmann, CCC, Smyk i już wiesz, gdzie warto się kierować na przymiarkę. Może być prościej?

Obsługa.

Nie lubię tracić czasu na uczenie się obsługi czegokolwiek. Lubię rzeczy, które obsługuje się intuicyjnie. I tu to mam. Instalacja wymaga dwóch kliknięć w telefonie. Uwaga – zalecam ściągnięcie najnowszej wersji Blix np. TUTAJ lub przez sklep Google Play (Android) albo App Store (iOS). Aplikacja nie zajmuje dużo miejsca w telefonie i spokojnie zmieściła się w tym moim 1% wolnej pamięci (w końcu 95% pamięci telefonu jak to u każdej matki zajmują zdjęcia i filmiki z dziećmi). Całość ładnie się prezentuje (nawet kolorek można sobie zmienić) i przede wszystkim bardzo czytelnie. Nie ma ukrytych funkcji, których trzeba szukać w zakładkach. Wszystko podane na tacy. Cacy!

 

Funkcjonalność.

Gazetki promocyjne to nie jedyna funkcja aplikacji, choć moja ulubiona. Lista sklepów jest duża, a promocyjne oferty często aktualizowane. Można sobie wybrać ulubione sklepy z listy i zapisać na stronie, dzięki czemu codziennie w pierwszej kolejności będziemy widzieć, jakie promocje szykują. Na liście ze sklepami widnieje też informacja o nowych ofertach, co pozwoli uniknąć przeoczenia jakiejś fajnej okazji. Świetną funkcjonalnością jest możliwość zapisywania wybranych produktów do listy zakupów (póki co ta opcja dostępna tylko w Androidzie), co jest super ściągą, gdy się wybieramy do sklepu (koniec z wiecznie gubiącymi się karteczkami!). Możemy oznaczać w gazetkach rzeczy, które chcemy kupić i dodawać do listy a po ich kupieniu odhaczać z listy. Wszystko w ramach jednej aplikacji.

Dużym udogodnieniem jest ponadto wyszukiwarka. Wpisujemy pożądane hasło i wyskakują nam tylko tematycznie związane z hasłem oferty. U mnie w domu obecnie króluje tematyka haloweenowa, bo dzieciaki szykują się na bal, dlatego poluję na tego typu okazje. W aplikacji znajdziemy jeszcze kalendarz z niedzielami handlowymi, więc w każdej chwili mogę sprawdzić, czy warto planować zakupowy weekend. Fajne, nie?

Korzyści.

Tych dzięki Blixowi jest wiele. Począwszy od oszczędności czasu (nie chodzę po sklepach w poszukiwaniu ciekawych ofert) i pieniędzy (kupuję tam, gdzie jest fajna promocja), aż po ułatwienie sobie życia. Plusem, który zauważył nawet mój mąż jest brak poniewierających się po domu katalogów i papierowych gazetek promocyjnych. Czyli nie dość, że porządek na chacie, to jeszcze i mały wkład w ekologię. Ha!

Minusy.

Zauważyłam jeden, tuż po tym jak do aplikacji dorwały się moje dzieci. Jest nim wzmożone zainteresowanie ofertą zabawkową. Właśnie w telefonie znalazłam nową listę zakupową, bynajmniej nie moją. Coś czuję, że Mikołaj w tym roku może nie mieć łatwo. Chyba polecę mu Blixa, to trochę biedak przyoszczędzi 😉

Aplikację Blix ZA DARMO możecie pobrać na Androida lub iOS, KLIKAJĄC TU.

 

Zdjęcia: Ania
Tekst powstał przy współpracy z Blix

 

Subscribe to our newsletter

autoresponder system powered by FreshMail